To był wielki wieczór dla Lecha Poznań. Kolejorz w spotkaniu 33. kolejki Ekstraklasy wygrał wyjazdowe spotkanie z Radomiakiem Radom 3:1. Bramki dla zespołu ze stolicy Wielkopolski zdobywali Mikael Ishak, Luis Palma i Patrik Walemark. Autorem jedynego trafienia dla Zielonych był Jan Grzesik. Trzy punkty zapewniły Lechowi drugie z rzędu i dziesiąte w historii mistrzostwo Polski. Teraz kolejnym celem będzie awans do Ligi Mistrzów.
Lech czekał na kluczowe rozstrzygnięcia, dotyczące rozstawienia w eliminacjach Ligi Mistrzów. Kolejorz mógł się znaleźć wśród rozstawionych zespołów, nawet w IV rundzie. Pierwsza ważna informacja napłynęła z Węgier już w sobotę. Mistrzostwo kraju po trzynastu latach przerwy wywalczył FC Gyor. W ten sposób poznaniacy na pewno unikną Ferencvarosu, utytułowany zespół tym razem musiał się zadowolić drugim miejscem. Jednak tego samego dnia Celtic wygrał wyścig o tytuł z Hearts i nic jeszcze nie było pewne.
Lech po informacjach z Węgier oraz Szkocji musiał jeszcze poczekać na wieści z Austrii. To właśnie w tamtejszej Bundeslidze musiało zapaść ostatnie korzystne rozstrzygnięcie i tak się właśnie stało. Mistrzem kraju drugi raz w historii został LASK Linz, przy okazji zdobywając dublet. To drugi tytuł mistrzowski i przy okazji dublet tego klubu w historii. Na mistrzostwo kraju piłkarze z Linz czekali od 61 lat.
Zobacz też: Od 2024 roku jest zawodnikiem Widzewa. Klub nie przedłuży z nim umowy
Informacja ucieszyła nie tylko sympatyków lokalnej drużyny, ale również kibiców Lecha Poznań. LASK nie będzie rozstawiony w IV rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, za to rozstawiony w decydującej fazie kwalifikacji może przejąć Lech Poznań, co oznacza, że zrealizował się wymarzony plan dla Kolejorza. Niebiesko-Biali do całych eliminacji przystąpią w uprzywilejowanej pozycji.
Mistrzowski Lech w ostatniej kolejce zagra na własnym stadionie z Wisłą Płock. Spotkanie podobnie jak wszystkie inne mecze Ekstraklasy zostanie rozegrane w sobotę, 23 maja o godzinie 17:30.