Wydało się. Oto co UEFA i FIFA robią dla Rosji

Rosyjska piłka nożna po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę znalazła się na marginesie. Tamtejsze kluby i reprezentacje zostały zawieszone w strukturach FIFA oraz UEFA. Jak się okazuje, międzynarodowe federacje cały czas mogą finansować rosyjską piłkę nożną, o czym otwarcie powiedziała jedna z tamtejszych działaczek, Olga Maszchikowa.
Aleksander Ceferin / Gianni Infantino/ flaga Rosji
Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl / REUTERS/Benoit Tessier / REUTERS/Alexey Pavlishak

Rosyjskie reprezentacje i kluby niedługo po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę zostały zawieszone w strukturach UEFA oraz FIFA. Z tego powodu nie mogą brać udziału w międzynarodowych rozgrywkach, co oznacza m.in. to, że przechodzą im koło nosa ogromne pieniądze. Jednak okazuje się, że finansowanie dla rosyjskiej piłki nie zostało zupełnie ucięte.

Zobacz wideo Wesley Sneijder wybrał! Lewandowski czy van Nistelrooy?

Rosjanie mówią wprost, że dostają pieniądze od FIFA i UEFA. "Udział jest znikomy"

Informacje w tej sprawie przekazała Olga Maszchikowa, szefowa Działu Rozwoju Piłki Nożnej Grassroots w rosyjskiej federacji. Chodzi zatem o rozgrywki amatorskie i dziecięce. - Zaprosiliśmy przedstawicieli FIFA i UEFA na nadchodzący finał Szkolnej Ligi Piłki Nożnej. Mamy nadzieję, że będą mogli zaszczycić nas swoją obecnością - powiedziała, cytowana przez "Sport-Express".

- Mogę powiedzieć, że w dalszym ciągu co roku otrzymujemy fundusze od międzynarodowych federacji, których jesteśmy członkami - dodała. Jak duże są to kwoty? - Konkretnych kwot nie podam, ale udział tych środków w całkowitej puli jest znikomy. W ramach projektu nie mają one dla nas żadnego znaczenia - zdradziła. Według niej łączna kwota środków na projekt Football at School od jego uruchomienia w 2020 r. przekroczyła miliard rubli. W nowym roku szkolnym wezmą w nim udział ponad 2 mln osób.

UEFA i FIFA pobłażliwe wobec Rosjan? Zastanawiające przypadki

Widać zatem, że międzynarodowe federacje piłkarskie nie są aż tak bezwzględne wobec Rosjan. Potwierdzają to także działania UEFA dotyczące rankingu krajowego, gdzie brane są pod uwagę występy w europejskich pucharach. I choć rosyjskie kluby nie zdobywają do niego punktów od kilku lat, to pozycja tamtejszej ligi nie jest aż tak niska (29.). Wszystko dlatego, że UEFA dopisuje jej 4,333 pkt, czyli tyle, ile rosyjskie zespoły zdobyły w ostatniej "pełnej" kampanii w Europie (sezon 2020/21).

Ponadto kilka miesięcy temu UEFA i FIFA uznały za oficjalny mecz towarzyski pomiędzy reprezentacjami Rosji a Serbii (4:1). Dla tych pierwszych było to jedno z niewielu spotkań z przyzwoitym rywalem. Generalnie są marginalizowani przez czołowe federacje i grają tylko z mało prestiżowymi przeciwnikami. We wrześniu czekają ich towarzyskie potyczki z Wietnamem i Tajlandią. - Mieliśmy inne możliwości, ale były one gorsze. Mogliśmy zagrać np. ze Sri Lanką lub Bhutanem - żalił się selekcjoner Walerij Karpin.

Więcej o: