Już blisko trzy lata minęły od ostatniego, oficjalnego meczu reprezentacji Rosji. 14 listopada 2021 r. Rosjanie przegrali na wyjeździe z Chorwacją (0:1), przez co nie awansowali bezpośrednio na mundial w Katarze, tylko spadli do baraży.
Baraży, w których mieli zagrać z Polską, ale nie zagrali. Wszystko przez decyzję UEFA i FIFA, które zawiesiły Rosję w prawach członka w związku z atakiem tego kraju na Ukrainę. Drużyna narodowa, tak samo jak kluby, zostały wykluczone z międzynarodowej rywalizacji.
Od tamtej pory Rosja rozgrywała tylko nieoficjalne mecze towarzyskie. W 2022 r. jej rywalem były Kirgistan (2:1), Tadżykistan (0:0) oraz Uzbekistan (0:0). W 2023 r. Rosja zagrała z Iranem (1:1), Irakiem (2:0), Katarem (1:1), Kamerunem (1:0), Kenią (2:2) oraz Kubą (8:0).
W tym roku Rosja w końcu zagrała z Europejczykami. W marcu - za zgodą UEFA - Rosjanie zagrali z Serbią (4:0), a później z Białorusią 4:0. Zwłaszcza pierwsze spotkanie mogło sugerować, że europejska federacja mięknie ws. zawieszenia Rosji. Nic bardziej mylnego.
Rosjanie nie zostali dopuszczeni do kwalifikacji mundialu w 2026 r., który odbędzie się w USA, Kanadzie oraz Meksyku. Reprezentacja tego kraju wciąż ma też wielki problem z doborem rywali w meczach towarzyskich i musi grać z egzotycznymi przeciwnikami.
5 września Rosjanie zagrają na wyjeździe z Wietnamem, a dwa dni później ich rywalem będzie reprezentacja Tajlandii. Jak się okazało, nie byli to jedyni chętni do gry z Rosją. O potencjalnych przeciwnikach opowiedział selekcjoner Rosjan, Walerij Karpin. I nie był on szczególnie zadowolony.
- Mieliśmy inne możliwości, ale były one gorsze. Mogliśmy zagrać np. ze Sri Lanką lub Bhutanem. Nie mieliśmy jednak wielu możliwości. Przede wszystkim musieliśmy patrzeć na zespoły, które nie grały oficjalnych meczów. A to nie wszystko - powiedział Karpin.
- Z listy pozostałych reprezentacji musieliśmy wykluczyć te, które nie chciały z nami grać. Potem musieliśmy spojrzeć, czy ci, którzy zostali, jakimś cudem nie grają meczów towarzyskich. I w taki sposób zostały Wietnam i Tajlandia. Uważam jednak, że lepiej zagrać z nimi, niż nie grać w ogóle - dodał.
- Chcielibyśmy grać z najlepszymi, ale w tej chwili to nierealne. We wrześniu dostępne było tylko 38 reprezentacji, które nie grały oficjalnych meczów. Żadna z nich nie była na poziomie Francji - zakończył Karpin.