Stadion za 270 mln złotych już na finiszu, ale kibice zauważyli wpadkę budowlańców

Nowy stadion Radomiaka Radom, na którego kibice czekają dobre kilka lat, w końcu nabiera kształtów. Budowa powinna się zakończyć w tym roku. W trakcie prac nie obyło się bez wpadek.

Radomiak Radom od kilku lat gra na stadionie miejscowej Broni, który trzeba było dodatkowo dostosować do wymogów PKO Ekstraklasy. Ale w przyszłym sezonie ma już występować na swoim własnym obiekcie. Planowo pierwszy etap prac ma się zakończyć do końca maja. Po latach różnych zawirowań, zamieszania z wykonawcami, ciągłymi opóźnieniami i szukaniem pieniędzy na budowę saga o obiekcie przy ul Struga 63 powinna dobiec końca.

Od kilku tygodni trwają intensywne prace budowlane, choć nie obyło się bez wpadek. Mimo to miasto chwali się tym, że ekipa budowlana czyni ciągłe postępy.

Zobacz wideo To dlatego Lewandowski nie pojawił się na konferencji

Stadion Radomiaka wreszcie rośnie. Koniec problemów

Budowa nowego stadionu Radomiaka trwa od maja 2016 r. Pierwotnie obiekt miał być gotowy na drugą połowę 2018 r., ale od początku napotykano problemy. Z pierwszym wykonawcą rozwiązano umowę, drugi musiał rozebrać nowo powstałe trybuny, bo zostały zbudowane bez fundamentów. 

W grudniu pisaliśmy o problemach z dofinansowaniem budowy i było ryzyko, że nic nie będzie się działo przy ul. Struga w 2023 r. Do tego nie był skończony nawet pierwszy etap prac, więc nie dało się określić przewidywanego terminu dokończenia budowy. Władze Radomia nie wpisały dofinansowania budowy w budżet miasta i czekały na to, aż MOSiR podpisze stosowne dokumenty, które pomogą oszacować wartość finansowej pomocy. Radny miasta Łukasz Podlewski sugerował, że to może być kwota wynosząca kilkadziesiąt milionów złotych.

Na szczęście udało się załatwić wszelkie formalności, ostatni aneks podpisano w styczniu i miasto dopłaciło 30 mln zł, dzięki czemu można było ruszyć z budową. Do tego wykonawca zobowiązał się, że ukończy pierwszy etap prac do 31 maja tego roku. Jeśli tego nie zrobi, będzie musiała zapłacić kary wynikające z umowy.

- Zostało do wykonania całe pokrycie dachowe łącznie z poliwęglanem, a także elementy konstrukcyjne, czyli barierki, kraty zamykające, ogrodzenie, plus instalacje związane z systemem wizualnym. Chodzi tutaj o kamery i te elementy przekazu wizualnego - zdradził kilka miesięcy temu przedstawiciel wykonawcy Tomasz Chrobot w rozmowie z "Radiem dla Ciebie".

W lutym ekipa budowlana zajmowała się zadaszeniem trybun nowego stadionu Radomiaka. W marcu ruszyli z wykładaniem murawy przyszłego boiska, wykańczane są skyboksy oraz pomieszczenia pod trybunami. O przebiegu prac regularnie informowany jest prezydent Radomia.

- Był u mnie prezes Grzegorz Janduła (prezes radomskiego MOSiR-u - przyp. red.) z najnowszymi zdjęciami z placu budowy. Zdawał mi relację, jak to wygląda, więc jestem spokojny, że ten termin, który jest w umowie zostanie dotrzymany - uspokajał prezydent miasta Radosław Witkowski na antenie Radia Radom.

Wpadki na budowie stadionu Radomiaka

Kilka dni temu rozpoczęto montaż krzesełek, ale kibice Radomiaka zauważyli błąd na budowie. Zdjęcia trybun nie zgadzały się z projektem. Barwy Radomiaka są zielono-białe i zgodnie z projektem więcej zielonych krzesełek powinno być w wyższych rzędach, a białych na dole. Tymczasem okazało się, że wykonawca montował je odwrotnie.

Kontrowersje wzbudza także umiejscowienie telebimu, tuż za ostatnimi rzędami, więc jest ryzyko, że będzie zasłaniany w trakcie meczu. "Każdy, absolutnie każdy będzie mógł podejść, dotknąć, częściowo zasłonić itp. Pomijając już, że to po prostu głupie rozwiązanie zastosowane przez MOSiR/projektanta i nie wiem, czy ono jest bezpieczne. Mam nadzieję, że tak i było konsultowane w tym zakresie. Ja nie widziałem takiego rozwiązania w Polsce. Ale może właśnie jesteśmy świadkami pionierskich rozwiązań" - rozważał na Facebooku radny Podlewski.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, latem nowy stadion Radomiaka będzie otwarty dla 9 tys. widzów, którzy zasiądą na dwóch trybunach wzdłuż boiska. Najbardziej optymistyczny scenariusz zakłada, że obiekt będzie w pełni gotowy do końca roku. Wtedy, po dobudowaniu dwóch trybun za bramkami, całkowita pojemność stadionu wyniesie ok. 15 tys. miejsc. Budowa obiektu już kosztowała miasto aż 270 mln zł.

Stadion jest częścią Radomskiego Centrum Sportu. W ramach kompleksu powstała już hala.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.