Lista grozy. Te kluby mogą wkrótce upaść! Wśród nich są mistrzowie Polski

- Musimy znacząco ograniczyć środki na dofinansowanie wspieranych przez Grupę drużyn i sportowców - przekazała "Gazecie Wyborczej" rzeczniczka Grupy Azoty, Monika Darnobyt. Państwowy gigant z branży chemicznej popadł w ogromne tarapaty finansowe, a to może mieć duże przełożenie na sport. Spółka sponsoruje kilka czołowych klubów z różnych dyscyplin. Łącznie zdobyły one 24 tytuły mistrza kraju. Czy znikną ze sportowej mapy Polski?

Chemik Police - jeden z najbardziej utytułowanych polskich klubów w kobiecej siatkówce - już niedługo może przestać istnieć. Na początku marca w specjalnym oświadczeniu przekazał, że "istnieje ryzyko braku przystąpienia do rozgrywek w sezonie 2024/25, a nawet kłopotu z dokończeniem bieżącego sezonu". Wszystko przez kłopoty najważniejszego sponsora - Grupy Azoty, który nie przedłużył wygasłej z końcem grudnia umowy. Od tego czasu dziesięciokrotne mistrzynie Polski nie dostały od niego żadnych pieniędzy, a część siatkarek zaczęła odchodzić. Podobny los może spotkać także inne polskie drużyny.

Zobacz wideo Adam Małysz szczerze o pomocy specjalistów: To już nie jest wstyd

Finansowa katastrofa Grupy Azoty zatrzęsie polskim sportem. Jasna deklaracja: "Musimy ograniczyć"

Grupa Azoty przez lata była wielkim mecenasem sportu. Wspierała kluby z wielu różnych dyscyplin, a także Polski Związek Narciarski czy skoczka Piotra Żyłę. Niestety w ostatnim czasie państwowy koncern popadł w ogromny kryzys, wywołany wzrostem cen gazu po inwazji Rosji na Ukrainę. Ten z kolei jest niezbędny w produkcji nawozów, w których specjalizuje się firma. Azoty zaczęły przegrywać rywalizację z firmami z Azji, a do tego w Europie spadł popyt na ich produkty.

Spółka, żeby przetrwać, zaciągnęła ogromne pożyczki, a banki domagają się ich spłaty. - Od początku 2023 roku Grupa Azoty raportowała kolejno straty netto na poziomach: 555 mln zł w I kwartale, 543 mln zł w II kwartale oraz 743 mln zł w III kwartale - poinformowała "Gazetę Wyborczą" rzeczniczka Grupy Azoty, Monika Darnobyt. - Musimy znacząco ograniczyć środki na dofinansowanie działalności wspieranych przez Grupę drużyn i sportowców - dodała.

Te kluby mogą nie przetrwać. Długa lista. Są potęgi

To może oznaczać katastrofę dla kilku polskich zespołów. Największą dumą Azotów w ostatnich latach była współpraca z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, która trzy razy z rzędu zdobyła siatkarską Ligę Mistrzów i dziewięć razy tytuł mistrza Polski. W tym sezonie ZAKSA nie radzi sobie najlepiej, ale z pomocą innych sponsorów powinna przetrwać. Podobnie wygląda sytuacja żużlowego Motoru Lublin - dwukrotnego mistrza Polski.

Większe problemy mogą dosięgnąć mniejsze kluby. Grupa Azoty sponsoruje także piłkarzy ręcznych i żużlowców Unii Tarnów (trzy tytuły mistrzowskie), siatkarki Akademii Tarnowskiej, szczypiornistów Azotów Puławy czy piłkarzy II-ligowej Wisły Puławy. Dla nich ewentualne odejście sponsora, przy nieznalezieniu alternatywnego wsparcia, może oznaczać koniec funkcjonowania. Dość powiedzieć, że siatkarki z Tarnowa już przed rozpoczęciem obecnego sezonu miały wycofać się z rozgrywek i zostały uratowane dosłownie w ostatniej chwili.

Kluby sportowe sponsorowane przez Grupę Azoty:

  • ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (siatkówka mężczyzn)
  • Chemik Police (siatkówka kobiet) - umowa wygasła
  • Grupa Azoty Akademia Tarnowska (siatkówka kobiet)
  • Motor Lublin (żużel)
  • Unia Tarnów (żużel)
  • Unia Tarnów (piłka ręczna mężczyzn)
  • Azoty Puławy (piłka ręczna mężczyzn)
  • Wisła Puławy (piłka nożna mężczyzn)
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.