Najnowsze informacje od Karasia. Blisko, coraz bliżej. Polska przejmuje całe podium

Robert Karaś nadal prowadzi w 10-krotnym Ironmanie w Brazylii. Zawodnik MMA pokonał już niemal 1/4 dystansu trasy biegowej i jest na jak najlepszej drodze do pobicia rekordu świata. Na ostatnim etapie wyścigu są już też dwaj inni reprezentanci Polski. Jeśli sytuacja się utrzyma, Polska zgarnie całe podium.

Robert Karaś jest na jak najlepszej drodze, by zapisać się na kartach historii. Od soboty Polak bierze udział w World Cup Brasil Ultra Tri, czyli 10-krotnym Ironmanie. Wyścig składa się z 38 kilometrów w wodzie, 1800 kilometrów na rowerze oraz 422 kilometry biegu. 34-latek pokonał już dwie pierwsze konkurencje w znakomitym tempie, co pozwala mu myśleć o pobiciu rekordu świata. Ten wynosi 182 godziny 43 minuty i 43 sekundy i należy do Belga Kennetha Vanthuyne.

Zobacz wideo Dlaczego Polacy kochają freak fighty? "To jest zajeb***"

Karaś walczy o pobicie rekordu. Do końca pozostało już niespełna 277 km

W trakcie rywalizacji Karasiowi zaczęły doskwierać problemy zdrowotne. Miał kłopoty z oczami, a na domiar złego doznał kontuzji nogi, która niemal nie pozwalała mu chodzić. Mimo to Polak przebiegł jeszcze 60 km, po czym przeszedł kilkugodzinną rekonwalescencję. Nie dał za wygraną i wrócił na trasę. - Jesteśmy w stałym kontakcie ze sztabem Roberta. Dosłownie przed kilkoma minutami otrzymaliśmy informację, że po krótkim odpoczynku Robert wrócił na trasę i biegnie dalej. Atmosfera w teamie nieustannie bojowa - mówił nam w środę Michał Jurczyga, rzecznik federacji Fame MMA.

Rosjanie kompletnie odlecieli. Obrzydliwa propaganda. Rosjanie kompletnie odlecieli. Obrzydliwa propaganda. "Polska upokorzona"

W czwartek około godziny 11:00 Karaś udostępnił kolejną aktualizację. Przebiegł już 91 z 267 okrążeń. To oznacza, że ma za sobą ponad 145 km - do końca pozostało około 277 km. Jak informuje Maciej Turski na Twitterze, w międzyczasie sportowiec zaliczył kilkugodzinną przerwę. Tempo Karasia jest imponujące - zawodnik nie tylko pewnie zmierza po zwycięstwo, ale i rekord świata. Jest już w trasie od 118 godzin. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Polak będzie w stanie ukończyć rywalizację nawet kilkanaście godzin szybciej niż Belg Kenneth Vanthuyne.

Polacy zdominowali wyścig

To nie koniec dobrych wieści płynących z Brazylii. Znakomite wyniki osiągają też rodacy Karasia. Mowa m.in. o Jurandzie Czabańskim oraz Rafale Godzwoniu, którzy już dołączyli do zawodnika MMA w biegu. Lepsze tempo utrzymuje Czabański, który też ma szanse na pobicie rekordu świata. W social mediach pojawiają się zdjęcia, jak nasi reprezentanci ramie w ramię pokonują trasę biegową. W sumie w zawodach bierze udział dziewięciu zawodników, ale to Polacy zajmują trzy pierwsze miejsca. 

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Prezydent Rosji Władimir Putin i chiński prezydent Xi Jinping wznoszą toast podczas kolacji na moskiewskim Kremlu, 21 marca 2023 r. Rosja i Chiny z niczym się nie kryją. Podpisały umowę. Razem zorganizują igrzyska

Czabański to fizjoterapeuta, który w przeszłości pracował z kilkoma znanymi sportowcami, m.in. z Borysem Mańkowskim czy też Mateuszem Gamrotem. Przyznał, że wystartował w 10-krotnym Ironmanie nie po to, by pobić rekord, a sprawdzić własne możliwości. Kto wie, może uda mu się "upiec dwie pieczenie na jednym ogniu".

Więcej o: