Michał Kubiak: "Prezydent przyniósł nam żabę. Kontuzja? Ktoś może słuchać". Było też o wódce

Łukasz Jachimiak
- Bardzo się cieszymy, że głowa państwa przyjechała, ale jak mam być szczery, to prezydent chyba przyniósł nam żabę - żartuje Michał Kubiak. Kapitan reprezentacji Polski oczywiście nie twierdzi, że obecność Andrzeja Dudy na trybunach miała znaczenie dla wyniku meczu z Iranem. Nasi siatkarze przegrali 2:3. A Kubiak nie grał z powodu tajemniczej kontuzji.

W sobotę w Tokio polscy siatkarze mieli w planach mocne wejście w olimpijski turniej. Niestety, lepszy okazał się Iran. Dlaczego?

Zobacz wideo Redaktorzy Sport.pl już w Tokio! Zaczynamy Igrzyska Olimpijskie

- Pierwszy mecz jest zawsze trudny, Irańczycy byli od nas o te dwie piłki lepsi [było 2:3, w setach 25:18, 22:25, 22:25, 25:22, 21:23] i gratulacje dla nich. To dopiero początek turnieju, z podniesioną głową musimy wychodzić na kolejne mecze - odpowiada Michał Kubiak.

"Na razie nic nie powiem"

Kapitan kadry nie pojawił się na boisku, mimo że męczyli się grający na jego pozycji Aleksander Śliwka i wprowadzany na zmiany Kamil Semeniuk. Kubiak ma problem zdrowotny, na rozgrzewce przed meczem nie skakał, nie atakował. - Na razie nic na ten temat nie powiem. Po co zdradzać szczegóły? Ktoś może słuchać - mówi nasz kapitan, mając na myśli szpiegów z innych drużyn.

Novak Djoković i Danił MiedwiediewDjoković i Miedwiediew mają pretensje do organizatorów igrzysk. "Nie rozumiem tego. To jest żart"

- Staram się zrobić wszystko, żebym był gotowy jak najszybciej. Nie chcę i nie mogę powiedzieć czy zagram z Włochami [mecz w poniedziałek]. Ale mamy bardzo dobry sztab medyczny, oni udowadniali wiele razy, że potrafią szybko postawić człowieka na nogi i mam nadzieję, że tak będzie też tym razem - dodaje Kubiak.

"Wieczorem zabiorę ich na wódkę"

Mimo niespodziewanej porażki lider reprezentacji nie wygląda na człowieka, który straciłby wiarę, że kadrę stać na wywalczenie w Tokio olimpijskiego medalu.

Kubiak nie stracił dobrego humoru. - Bardzo się cieszymy, że głowa państwa przyjechała na nasz mecz, ale jak mam być szczery, to prezydent chyba przyniósł nam żabę - śmieje się. - Oczywiście zawsze jesteśmy szczęśliwi, gdy najważniejszy człowiek w kraju ogląda nasze mecze. Chcieliśmy zaprezentować się lepiej i osiągnąć inny rezultat. Ale jest, jaki jest, bierzemy to na klatę i gramy dalej - dodaje.

Ekwador, Tajlandia i Iran mają już złoto. Oto sobotni medaliści w igrzyskach w TokioEkwador, Tajlandia i Iran mają już złoto. Oto sobotni medaliści w igrzyskach w Tokio

A przed graniem dalej Kubiak ma jedno zadanie do wykonania jako kapitan. Na pytanie, co zrobi, żeby podnieść kolegów na duchu, odpowiada bez namysłu: "Wieczorem zabiorę ich na wódkę".

Więcej o: