Djoković i Miedwiediew mają pretensje do organizatorów igrzysk. "Nie rozumiem tego. To jest żart"

Zarówno Danił Miedwiediew, jak i Novak Djoković awansowali do kolejnej rundy turnieju singlistów na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Zawodnicy mają pretensje do organizatorów za godziny rozgrywania meczów. - To nie są najlepsze warunki do gry, to jest żart - komentują tenisiści.

Danił Miedwiediew, zgodnie z planem, pokonał 6:4, 7:6 (8) Kazacha Alexandra Bublika. Novak Djoković z kolei wygrał 6:2, 6:2 z Boliwijczykiem Hugo Dellienem, dzięki czemu awansował do drugiej rundy turnieju singlistów. Spotkanie Miedwiediewa zaczęło się o godzinie 13:40 czasu japońskiego, natomiast lidera rankingu ATP – o 15:45.

Zobacz wideo Kłopoty, kłopoty Polaków! Porażka na inaugurację turnieju

Miedwiediew i Djoković mają pretensje do organizatorów. "Nie rozumiem tego"

Danił Miedwiediew oraz Novak Djoković po zakończeniu swoich meczów postanowili zwrócić się w stronę organizatorów turnieju singlistów w stolicy Japonii. Ich zdaniem dobór godzin do rozgrywania meczów nie jest trafiony. "Nie rozumiem, dlaczego nie zaczynają meczów o takiej godzinie 15:00. Nadal mamy siedem godzin na grę. Na wszystkich kortach są światła. Czujesz, że ramiona są ciężkie, bo jest dużo ciepła i wilgoci. Czujesz się powolny w nogach. Rozmawiałem z kilkoma osobami w szatni i wszyscy są zdania, że to najtrudniejsze warunki do gry" – powiedział Serb.

W podobnym tonie o całej sprawie mówił wicelider światowego rankingu. "Tak jak w Meksyku mecze powinny zacząć się o 18:00, wtedy upały są lżejsze. Nie można tak ćwiczyć i grać. Pewnie nie zmienią tego w środku turnieju, ale to jest żart, że mamy też minutę przed zmianą, a nie 90 sekund. Oczywiście, to są igrzyska i idziesz po medal. Nie będziemy tu płakać z powodu upałów, ale to naprawdę trudne doświadczenie" – dodał Rosjanin.

Rywalem Novaka Djokovicia w drugiej rundzie będzie Jan-Lennard Struff z Niemiec, który na początku ograł Brazylijczyka Thiago Monteiro 6:3, 6:4. Miedwiediew z kolei zagra z Sumitem Nagalem z Indii. 160. zawodnik rankingu ATP pokonał 6:4, 6:7 (6), 6:4 Uzbeka Denisa Istomina.

Więcej o: