Jest decyzja UEFA po gigantycznym skandalu na Euro!

W środę reprezentacja Albanii zremisowała 2:2 z Chorwacją, dzięki czemu zdobyła pierwszy punkt w grupie B na mistrzostwach Europy w Niemczech. Po ostatnim gwizdku świętowali dobry wynik wraz ze swoimi kibicami, a w pewnym momencie za megafon sięgnął Mirlind Daku. Gracz rosyjskiego Rubina Kazań zaintonował wulgarną przyśpiewkę obrażającą inny kraj. UEFA postanowiła ukarać zawodnika.

Bałkany to region Europy znany z fanatycznych i nacjonalistycznych zachowań kibiców. Dzieje się tak także podczas rozgrywanego aktualnie Euro 2024. "Śmierć Serbom" lub "zabij Serba" - takie okrzyki intonowali fani z Albanii. Z kolei kosowski dziennikarz Arlind Sadiku pokazywał w kierunku serbskich kibiców gest dwugłowego orła, symbol tzw. "Wielkiej Albanii". Natomiast Serbowie nie ukrywali swojej sympatii do Władimira Putina. 

Zobacz wideo Ależ słowa reprezentanta Polski: Jesteśmy dobrą drużyną!

UEFA podjęła decyzję ws. skandalisty

Kolejną granicę przekroczył jeden z albańskich piłkarzy Mirlind Daku. 26-letni zawodnik, grający na co dzień w Rubinie Kazań, po meczu z Chorwacją (2:2), w którym Albańczycy uratowali remis w samej końcówce, dopuścił się skandalicznego zachowania. Podszedł do zagorzałych albańskich fanów, złapał za megafon i zaintonował oburzający okrzyk "j***ć Macedonię". Pseudokibice dorzucili też później okrzyki wrogie Serbii.

Wywołało to skandal na szczeblu międzynarodowym. Serbowie zagrozili UEFA wycofaniem się z turnieju, jeżeli surowe kary nie posypią się na Albańczyków. Macedońska federacja też miała już wezwać Mirlinda Daku do publicznego przeproszenia za swoje czyny.

W niedzielę UEFA podjęła w końcu decyzje wobec zawodnika. Jak poinformował Rob Harris, dziennikarz Sky Sport, Albańczyk Mirlind Daku został zawieszony na dw mecze "za wykorzystywanie wydarzeń sportowych do przejawów o charakterze niesportowym oraz za zniesławienie sportu, jakim jest piłka nożna" - zacytował argumentacje dziennikarz.

Mirlinda Daku ominie ostatni mecz grupowy z Hiszpanią, który odbędzie się w poniedziałek 24 czerwca o godz. 21:00 w Düsseldorfie. Albańczycy wciąż mają szansę na wyjście z grupy, albowiem po dwóch meczach mają na swoim koncie jeden punkt. Muszą jednak pokonać pewnych pierwszego miejsca Hiszpanów.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.