Usyk zadzwonił do ojca i usłyszał: "Dopiero teraz jestem gotowy na śmierć"

Ołeksandr Usyk to nie tylko zawodowy mistrz świata w dwóch kategoriach wagowych. W 2012 r. Ukrainiec - jeszcze jako amator - zdobył złoty medal igrzysk olimpijskich w Londynie. W rozmowie z dziennikiem "The Times" Usyk ujawnił, że złoty medal oddał zmarłemu niedługo później ojcu.

18 lutego w Arabii Saudyjskiej miało dojść do wielkiej walki unifikacyjnej w pięściarskiej wadze ciężkiej. Mistrz wagi federacji WBC - Tyson Fury - miał zmierzyć się z mistrzem federacji WBA (Super), IBF, WBO, IBO - Ołeksandrem Usykiem. Miał, ale walkę przełożono na 18 maja, po tym, jak Fury zgłosił kontuzję łuku brwiowego.

Zobacz wideo Mordercze treningi Usyka w Polsce. "Wstaje o 5:30 i robi trzy treningi dziennie"

- Kiedy Ołeksandr dowiedział się, co się stało, tylko się uśmiechnął. Ale to go nie złamie, jest za silny psychicznie - w rozmowie z "Ring Magazine" powiedział agent Ukraińca Egis Klimas. Według otoczenia Usyka pięściarz na razie zrobił sobie krótką przerwę, wyjeżdżając do Ukrainy, a już niedługo wznowi treningi przed walką z Furym.

W trakcie przerwy Usyk zdecydował się też udzielić wywiadu brytyjskiemu dziennikowi "The Times". Mistrz olimpijski z 2012 r. w Londynie oraz mistrz świata dwóch kategorii wagowych - półciężkiej i ciężkiej - opowiedział o swojej przeszłości.

Usyk opowiedział też o zażyłej relacji z ojcem, któremu dedykował złoty medal wywalczony na igrzyskach olimpijskich. - Mój ojciec był twardym gościem. Nigdy nie był szczególnie emocjonalny i sentymentalny. Kiedy wygrałem turniej na igrzyskach, był już bardzo chory - zaczął Usyk.

Usyk opowiedział, co zrobił ze złotym medalem IO

- Zadzwoniłem do niego wieczorem i wtedy powiedział mi, że mnie kocha. "Dopiero teraz jestem gotowy na śmierć" - dodał. Zapewniałem go, że to dopiero początek. Wiedziałem, że będę zawodowym mistrzem świata. Nie zdążył jednak tego zobaczyć. Niedługo po naszej rozmowie zadzwoniła do mnie mama i powiedziała, że tata odszedł - dodał ukraiński mistrz, ledwo powstrzymując się od płaczu.

- Poleciałem do Czernihowa, gdzie mieszkał z mamą. Kiedy wszedłem do pokoju, tata leżał w drewnianej trumnie. Podszedłem do niego i włożyłem mu złoty medal w ręce. Powiedziałem: "To dla ciebie". Wiem, że dziś jest w niebie, obserwuje mnie i jest ze mnie dumny. Myślę o nim codziennie. Dlatego też nie przepuszczę żadnej okazji, by powiedzieć moim dzieciom, jak bardzo je kocham - podsumował Usyk.

Ukrainiec zdobył złoty medal igrzysk olimpijskich w wadze ciężkiej. By zdobyć tytuł, musiał pokonać trzech rywali w turnieju. Usyk najpierw pokonał Artura Bietierbijewa z Rosji (17:13), potem Bułgara Terweła Pulewa (21:5), a w finale Włocha - Clemente Russo (14:11).

Więcej o:
Copyright © Agora SA