Polski mistrz świata wraca na ring. Doczekał się

Jeszcze niedawno narzekał na brak wsparcia ze strony promotorów i groził, że zakończy karierę. Teraz w końcu doczekał się wielkiej walki. Polski były mistrz świata - Krzysztof Głowacki w styczniu wyjdzie na ring w Manchesterze, by zmierzyć się Richardem Riakporhe.

Krzysztof Głowacki (32-3, 20 KO), w przeszłości dwukrotny mistrz świata w wadze junior ciężkiej, powalczy 21 stycznia na gali w Manchesterze. Jego przeciwnikiem będzie 32-letni Brytyjczyk Richard Riakporhe (15-0, 11 KO) - ogłosiła telewizja Sky Sports. W walce wieczoru zobaczymy starcie Chrisa Eubanka Juniora (32-2, 23 KO) z Liamem Smithem (32-3-1, 19 KO).

Zobacz wideo Suzuki Boxing Night w Toruniu. Runowski powalił Szulewskiego

Głowacki nie musi kończyć kariery. Doczekał się

Polak na walkę musiał niestety trochę poczekać. Pierwotnie miała się ona odbyć w listopadzie. Okazało się, że Anglicy aż trzykrotnie przekładali jej termin - najpierw na 9-10 grudnia, później na 17 grudnia, aż w końcu stanęło na 21 stycznia. Ta sytuacja rozwścieczyła byłego mistrza świata. Dlatego też zastrzegł, że jeżeli pojedynek nie odbędzie się w terminie styczniowym, to wycofa się nie tylko z walki, ale w ogóle z boksu. Rozważał nawet przejście do tzw. freakowych federacji. "Byłem dwukrotnym mistrzem świata, a czuję się jak chłopiec, który jest na początku swojej przygody bokserskiej, który nie ma wsparcia ze strony promotorskiej i szacunku w świecie boksu. 21 stycznia to ostatni termin, na który przystałem, jeżeli zostanie przesunięta, rezygnuje z walki i w ogóle z boksu" - napisał w swoim oświadczeniu 16 listopada.

Ostatni raz 36-latek wyszedł do ringu w kwietniu tego roku. Na gali w rodzinnym Wałczu znokautował w czwartej rundzie Francisco Rivasa Ruiza. Później planowano, aby zmierzył się o mistrzostwo Europy z Francuzem Dylanem Bregeonem. Gdy jednak pojawiła się szansa na walkę Riakporhe, plany zupełnie się zmieniły.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Riakporhe o Głowackim: "On nie będzie popychadłem"

Głowacki, który w swojej karierze poniósł porażki jedynie z Ołeksandrem Usykiem, Mairisem Briedisem i Lawrence’em Okolie, nie będzie w tym starciu faworytem. Młodszy o cztery lata Riakporhe może stać się nową gwiazdą wagi junior ciężkiej. O Polaku wypowiada się jednak z szacunkiem, choć jest pewny swego. - Jestem bardzo zadowolony, że podjął walkę. Wszyscy mogą zobaczyć, jak sobie radzę w starciu z byłym mistrzem świata. On nie będzie popychadłem, a ja muszę być na szczycie formy - powiedział w rozmowie ze Sky Sports.

Więcej o: