Jest reakcja władz F1 na "farsę" w wyścigu o GP Belgii. To koniec?!

Władze F1 chcą przedyskutować z zespołami zmianę przepisów, aby uniknąć takich kuriozalnych sytuacji, jakich świadkami byliśmy podczas Grand Prix Belgii.

Warunki na torze Spa-Francorchamps podczas Grand Prix Belgii były fatalne. Przekonał się o tym między innymi Sergio Perez, który rozbił swój bolid już na rozgrzewce po tym, jak wjechał w bandy. Wyścig był zaplanowany na godzinę 15, ale start się opóźniał ze względu na ulewny deszcz. Sędziowie uznali, że warunki są zbyt niebezpieczne do jazdy. Postanowiono więc, że kierowcy przejadą zaledwie trzy okrążenia i to za samochodem bezpieczeństwa, aby zgodnie z regulaminem można było przyznać kierowcom połowę punktów.

Zobacz wideo F1 2021 - zobacz pierwsze wideo z gry

Cała sytuacja została przyjęta z niezadowoleniem przez wielu kibiców, a także kierowców. Lewis Hamilton na swoim Instagramie nazwał to "farsą". "Jedynymi osobami, które przegrały, są fani, którzy zapłacili spore pieniądze, aby obejrzeć wyścig" – dodał Brytyjczyk. Zajął on trzecie miejsce i stracił pięć punktów do Maxa Verstappena.

Jeremy Clarkson atakuje Lewisa Hamiltona. 'Zapłać w końcu podatki'Lewis Hamilton nie wytrzymał po GP Belgii. "Farsa. Powinniśmy byli to nazwać quits"

F1 chce uniknąć kompromitacji w przyszłości. Możliwa zmiana przepisów

Jak poinformował portal motorsport.com, władze F1 będą chciały przedyskutować z zespołami ewentualne zmiany w regulaminie, aby do takich sytuacji więcej nie dochodziło.  W grę wchodzi większa liczba okrążeń (obecnie są to dwa), po których można przyznać punkty, albo możliwość przełożenia wyścigu na późniejszy termin. Ewentualne zmiany w przepisach będą musiały być zatwierdzone przez F1, FIA i zespoły.

Najprawdopodobniej wszystkie strony wykażą chęć porozumienia i przeprowadzenia zmian. Dyrektor generalny McLarena, Zack Brown stwierdził, że to nie jest w porządku, aby nazywać wyścigiem ledwie kilka okrążeń za samochodem bezpieczeństwa.

"Przepisy mówią, że po przejechaniu kilku okrążeń można to nazwać wyścigiem. Myślę, że należy to zweryfikować. Nie sądzę, aby ktokolwiek twierdził, że pogoda jest bezpieczna do ścigania się, ale potrzebujemy lepszego rozwiązania jako sport, gdy zdarza się taka sytuacja. Rozwiązaniem nie powinien być wyścig po trzech okrążeniach za samochodem bezpieczeństwa. Tak mówią zasady, ale teraz musi to zostać poddane pod dyskusję przez nas wszystkich, aby uczyć się od dzisiaj i zdać sobie sprawę, że jeśli zdarzy się tego rodzaju sytuacja, to tym razem dołożymy starań, aby wyścig się odbył, chociażby następnego dnia. Nie sądzę, aby ktokolwiek powiedział, że właściwe jest nazywanie tego wyścigiem, więc popracujemy nad tym i mamy nadzieję, że coś takiego się nie powtórzy" – powiedział Brown na nagraniu opublikowanym na Twitterze.

Wyścig GP Belgii F1Kuriozalny wyścig F1! Trwał trzy okrążenia! Russell na podium, ale punktów dostał tylko połowę

Spotkanie tej sprawie zapowiedział też Michael Masi, dyrektor wyścigowy F1. Dojdzie do niego najprawdopodobniej po Grand Prix Holandii, które odbędzie się już w najbliższy weekend.

Więcej o: