Iga Świątek zareagowała na mecz Chwalińskiej!

Maja Chwalińska przegrała w wielkim finale Roland Garros z Mirrą Andriejewą. Mimo porażki Polce należą się słowa uznania za to, co osiągnęła w Paryżu, startując w turnieju jako kwalifikantka. Po finale doceniła ją Iga Świątek.
Maja Chwalińska, Iga Świątek
Fot. REUTERS/Stephane Mahe;  Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Iga Świątek pożegnała się z tegorocznym Roland Garros już w IV rundzie turnieju, gdy uległa Marcie Kostiuk. Mimo wszystko z uwagą śledziła to, co dzieje się w kolejnych dniach w Paryżu. Powód? Aż do wielkiego finału dotarła jej przyjaciółka Maja Chwalińska"JAZDA" - w taki sposób już kilka godzin przed decydującym spotkaniem trzecia rakieta świata zagrzewała do walki 24-latkę w mediach społecznościowych

Zobacz wideo 14-letnia Maja Chwalińska o tenisowych marzeniach

Iga Świątek reaguje na porażkę Mai Chwalińskiej w finale Roland Garros

Początek sobotniego pojedynku nie poszedł po myśli Chwalińskiej. Choć grała dobry tenis, to Mirra Andriejewa była lepsza. Przegrała trzy ostatnie gemy i ostatecznie pierwszy set - 3:6. Nie znalazła sposobu na Rosjankę również w drugiej partii - uległa jej 2:6.

Kilkadziesiąt minut po zakończeniu spotkania na występ Chwalińskiej zareagowała Świątek. Podała dalej na InstaStory wideo organizatorów, na którym widać Maję z trofeum. "Gratulacje Majson, Maja Chwalińska. Piękny turniej!!" - napisała trzecia rakieta świata, dodając również dwie emotikony - oklasków i ukłonów.

Iga Świątek gratuluje Mai Chwalińskiej
Iga Świątek gratuluje Mai ChwalińskiejScreen z https://www.instagram.com/stories/iga.swiatek/

Zobacz też: Rodowicz o kulisach spotkania ze Świątek. "Daria mówiła jak nakręcona". 

Teraz przed Chwalińską, a także Świątek zmiana nawierzchni. Pierwsza z nich w poprzednim sezonie rozegrała tylko jeden mecz na trawie - w pierwszej rundzie kwalifikacji do Wimbledonu. Nie udało jej się awansować dalej. Na trawie z kolei Świątek błysnęła - w Berlinie doszła do finału, a w Londynie triumfowała! Jak panie poradzą sobie tym razem?

Więcej o: