Menedżer Chwalińskiej zabrał głos ws. występu Polki na Wimbledonie

Już dziś Maja Chwalińska zagra swój pierwszy w karierze wielkoszlemowy finał. Polka na kortach Roland Garros zmierzy się z Mirrą Andriejewą. Wciąż niepewna pozostaje jednak kwestia startu 24-latki w kolejnym Wielkim Szlemie, jakim jest Wimbledon. Więcej informacji w tej sprawie udzielił menedżer zawodniczki.
Maja Chwalińska
Fot. REUTERS/Stephane Mahe

Ostatnie trzy tygodnie są dla Mai Chwalińskiej najpiękniejszym czasem w jej sportowej karierze. Polka w bardzo dobrym stylu najpierw awansowała do drabinki głównej Roland Garros po raz pierwszy w historii, a w samej docelowej imprezie jest już sensacyjnie w wielkim finale. W nim zmierzy się w sobotnie popołudnie z Mirrą Andriejewą.

Zobacz wideo Niebywała historia Chwalińskiej. Przeżyła koszmar, teraz rządzi w Roland Garros

"Dzika karta" na Wimbledonie dla Chwalińskiej?

Wciąż jednak nie są znane losy naszej zawodniczki podczas kolejnego turnieju wielkoszlemowego, którym jest Wimbledon. Turniej rozgrywany na kortach All England Lawn Tennis and Croquet Club w Londynie rozpocznie się 29 czerwca i potrwa do 12 lipca. W związku z tym, iż lista startowa została zamknięta przed rozpoczęciem imprezy w Paryżu, Maja Chwalińska z racji tego, iż zajmowała wówczas miejsce poza czołową setką rankingu WTA nie może liczyć na awans do turnieju bez gry w kwalifikacjach. W tym przypadku jedynym sposobem, aby uniknąć grania w eliminacjach jest przyznanie Dąbrowiance tzw. dzikiej karty.

Sztab zawodniczki współpracuje z byłym menedżerem Radwańskiej

Polski Związek Tenisowy poinformował w ostatnim czasie, iż wraz ze sztabem 24-latki zwrócił się do organizatorów londyńskiej imprezy o jej przyznanie. Głos w tej sprawie zabrał także menedżer zawodniczki, Piotr Szczypka. - Dzisiaj właśnie wypełnialiśmy wniosek, napisaliśmy już pismo z Polskim Związkiem Tenisowym, więc czekamy na jakąś odpowiedź. Uruchomiliśmy wszystkie możliwe kanały, więc wierzymy, że się uda - przyznał w rozmowie z TVN24.

Ponadto w tej samej sprawie działa były menedżer Agnieszki Radwańskiej, Brytyjczyk Victor Archutowski. W przeszłości dzięki jego staraniom obydwie siostry Radwańskie oraz Wiktoa Azarenka otrzymały od organizatorów Wimbledonu "dzikie karty".

W przypadku zwycięstwa w sobotnim finale przez Maję Chwalińską o tego typu wyróżnienie może być jej jeszcze łatwiej.

Początek finałowego starcia Polki z Mirrą Andriejewą w sobotę 6 czerwca o godzinie 15:00. Relacja tekstowa na żywo z tego wydarzenia będzie dostępna na "Sport.pl" oraz w aplikacji mobilnej "Sport.pl LIVE".

Więcej o: