Kapitalny występ Chwalińskiej! 6:0 z "jedynką"

Maja Chwalińska pokazała moc w Challengerze w Oeiras. Polska tenisistka w drugiej rundzie wpadła na rozstawioną z numerem pierwszym Beatriz Haddad Maię, jednak doskonale wykorzystała słabszą ostatnio dyspozycję Brazylijki. W pierwszym secie Chwalińska nie straciła nawet gema, a ostatecznie wygrała 6:0, 6:4.
;Turniej tenisowy kobiet BNP Paribas Warsaw Open w Warszawie
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Maja Chwalińska (129. WTA) od kilku tygodni występuje w turniejach rangi Challenger. Kilka dni temu rozpoczęła rywalizację na mączce w portugalskim Oeiras, gdzie w pierwszej fazie pokonała 3:6, 6:2, 6:4 Kaitlin Quevedo (144. WTA). Potem poprzeczka miała mocno pójść w górę, bowiem Polka wpadła na Beatriz Haddad Maię (69. WTA), turniejową "jedynkę", która jednak od początku roku głównie zawodzi - do meczu z Chwalińską przystępowała dopiero po drugim zwycięstwie w sezonie, a było też dziewięć porażek.

Zobacz wideo Ojciec Igi Świątek nie wytrzymał! Ostry wpis. "Miał rację"

Maja Chwalińska dała popis w Oeiras. Beatriz Haddad Maia na kolanach

Dla ćwierćfinalistki US Open 2024 pierwszy set był bolesnym powrotem do tegorocznych realiów, natomiast brawa należały się reprezentantce Polski. Ta druga wykorzystała wszystkie trzy break pointy, które miała, a że nie straciła własnego podania, to wygrała partię 6:0. To imponujący wyczyn, nawet biorąc pod uwagę obecną formę Haddad Mai.

Zobacz także: Sabalenka chciała kończyć karierę. "Po prostu chcesz się poddać"

W drugim secie gra się wyrównała i po pięciu gemach nie było żadnego przełamania, a Chwalińska prowadziła 3:2. Za moment wykorzystała czwartą okazję na przełamanie w tym spotkaniu i była już bardzo blisko zwycięstwa.

Przeciwniczka jeszcze podjęła walkę i przy stanie 3:5 (z jej perspektywy) odebrała serwis Polce. Tyle że w następnym gemie przegrała trzy wymiany i znalazła się nad przepaścią. Kolejną akcję wygrała, ale za moment Chwalińska przypieczętowała zwycięstwo 6:0, 6:4 po 92 minutach gry. Tym samym Haddad Maia jeszcze poczeka na trzeci triumf w sezonie, a porażek ma już dziesięć.

Jeśli chodzi o Maję Chwalińską, to w ćwierćfinale w Oeiras znów zagra z teoretycznie mocniejszą rywalką. Stanie bowiem naprzeciw Szwajcarki Simony Walter (92. WTA), turniejowej "piątki", która awansowała po zwycięstwie 6:3, 4:6, 6:2 nad swoją rodaczką Rebeką Masarovą.

Więcej o: