Eksperci reagują po pierwszym meczu Świątek pod wodzą Roiga

Iga Świątek nie bez problemów pokonała Laurę Siegemund 6:2, 6:3 w 1/8 finału turnieju WTA w Stuttgarcie. Był to jej pierwszy w tym sezonie mecz na mączce, pierwszy pod wodzą Francisco Roiga, pierwszy po długim obozie w Akademii Rafaela Nadala na Majorce - nic dziwnego, że eksperci i komentatorzy z uwagą śledzili tenisowe wydarzenie środy. Jak wszystko ocenili?
Iga Świątek
WTA

Iga Świątek wygrała swój pierwszy mecz pod wodzą Francisco Roiga. Spotkanie 1/8 finału turnieju w Stuttgarcie było idealnym momentem na powrót do gry po długich treningach w Akademii Rafaela Nadala na Majorce. Laura Siegemund jeszcze nigdy nie pokonała 24-latki, a mecz odbywał się na ulubionej przez Polkę mączce.

Zobacz wideo Jan Krzysztof Duda o Mistrzostwach Europy w szachach: "Duże wydarzenie"

Świątek wygrała 6:2, 6:3, ale nie można powiedzieć, że zaprezentowała się bez zarzutu. Powodem były problemy z serwisem. Siegemund w obu setach przełamywała wyżej notowaną przeciwniczkę. Polka popełniła aż siedem podwójnych błędów serwisowych - a pięć w straconych gemach. Ostatecznie jednak można uznać ten mecz za dobre otwarcie współpracy z Roigiem.

Wygrana bez entuzjazmu

Agnieszka Niedziałek ze Sport.pl przypomina, że Świątek miała problemy ze śliskim kortem w Stuttgarcie. "Iga Świątek z przewrotką po drodze, ale i zwycięstwem na starcie tenisowego maratonu u boku Francisco Roiga. A będąca specjalistką od meczów-maratonów Laura Siegemund tym razem nie dotrwała choćby do półtorej godziny spędzonej na korcie" - podsumowała występ 24-latki.

Przed hurraoptymizmem przestrzega Łukasz Jachimiak, dziennikarz Sport.pl. "Iga Świątek miała momenty nerwowe, ale w sumie pewnie wygrała swój pierwszy mecz pod wodzą Francisco Roiga. To 6:2, 6:3 z Laurą Siegemund w sumie niewiele mówi. Przydałby się teraz test z Mirrą Andriejewą" - napisał na Twitterze.

Zobacz też:  Były trener Świątek reaguje ws. Abramowicz. "To nieuczciwe"

Adam Romer, redaktor naczelny "Tenisklubu", również przyjmuje zwycięstwo ze spokojem. "Półtorej godziny trwał pierwszy mecz Igi Świątek pod wodzą nowego, hiszpańskiego trenera. 6:2, 6:3 z Laurą Siegemund. Trochę mecz bez historii. Po prostu tak miało być i już. Teraz Mirra Andriejewa lub Alycia Parks w QF w piątek" - stwierdził.

Pierwsze efekty pracy Roiga

Chris Oddo, piszący między innymi dla Tennis Now, zwrócił uwagę na postawę Polki na korcie. "Dobry pierwszy mecz. Iga grała asertywnie, nawet jeżeli miała trochę problemów z serwisem" - stwierdził.

"Francisco Roig nie ma czarodziejskiej różdżki i Iga Świątek w pierwszym meczu pod jego wodzą nie była zawodniczką bezbłędną, ale widać pomysł grania szybciej po odbiciu, kątowego budowania punktów, świetnie działał backhand i każde zwycięstwo dla Igi jest teraz ważne aby budować pewność" - oto opinia byłego tenisisty Michała Dembka, prowadzącego profil Sofa Sportowa.

Marek Golba z "Tenisklubu" zwrócił uwagę, że Iga Świątek miała problemy z serwisem. "Debiut Francisco Roiga udany. Dzisiaj dużo podwójnych błędów, ale pozwólmy się rozkręcić Idze" - uznaje wygraną z Laurą Siegemund za dobry znak.

Iga Świątek awansowała do ćwierćfinału turnieju w Stuttgarcie. W nim może zmierzyć się z Mirrą Andriejewą, dziewiątą rakietą świata. Rosjanka musi jednak wcześniej pokonać Alycię Parks. Niezależnie od tego, kto będzie rywalką Polki, relację tekstową z ćwierćfinałowego starcia można będzie śledzić na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: