Iga Świątek w dobrym stylu powróciła do gry po 27 dniach przerwy. Sześciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych w meczu II rundy turnieju WTA 500 w Stuttgarcie pokonała 6:2, 6:3 Niemkę Laurę Siegemund (51. WTA). "Iga Świątek padła na kort. Wstała szybko, a natychmiast pokazała, że wszystko z nią w porządku. Ale po chwili zaczęła robić takie błędy, że w wymownym zbliżeniu oglądaliśmy twarz nowego trenera naszej tenisistki. Czy w debiucie pod wodzą Francisco Roiga Świątek się denerwowała? Na to wygląda. Ale ważne, że sobie poradziła i pokonała Siegemund w swoim pierwszym meczu turnieju WTA 500 w Stuttgarcie" - pisał w spostrzeżeniach z meczu Łukasz Jachimiak, dziennikarz Sport.pl.
Dla Igi Świątek był to pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera Francisco Roiga. Hiszpański szkoleniowiec był oczywiście na trybunach w Stuttgarcie. Obok niego siedzieli Maciej Ryszczuk, menedżer Jules Mercier, oraz tata Igi - Tomasz Świątek. Zabrakło za to Darii Abramowicz, psycholog Igi Świątek. Wiadomo już, dlaczego jej nie było.
"Jak się okazuje, za jej nieobecnością stoją obowiązki zawodowe w kraju. Psycholożka przebywa obecnie w Warszawie, gdzie jeszcze we wtorek, tuż przed pierwszym meczem Świątek w Niemczech, uczestniczyła w cyklicznym wydarzeniu "Hot Seat — Gorące Krzesło" organizowanym przez studentów Akademii Leona Koźmińskiego" - pisze "Przegląd Sportowy Onet".
Świątek w ćwierćfinale turnieju w Stuttgarcie zmierzy się ze zwyciężczynią pojedynku: Mirra Andriejewa (Rosja, 9. WTA) - Alycia Parks (USA, 95. WTA).
Zobacz także: Świątek na to czekała! Tak wygląda ranking WTA po pierwszym meczu w Stuttgarcie
Relacje na żywo ze spotkań Świątek w Stuttgarcie na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.