Iga Świątek dała reprymendę ojcu. Od tej pory odbierany jest jako "smutas"

Iga Świątek się nie zatrzymuje! Polka pokonała w finale WTA 500 w Stuttgarcie Arynę Sabalenkę 6:2, 6:2, wygrywając czwarty turniej z rzędu. Sukces tenisistki jest powodem do dumy nie tylko dla Polaków, ale też rodziców zawodniczki. W rozmowie z Interią, tata 20-latki wyznał, dlaczego nie emocjonuje się podczas meczów córki.

Kolejny sukces Świątek. Polka wygrała w niedzielę turniej WTA w Stuttgardzie i może się pochwalić serią 23 wygranych meczów z rzędu. Teraz Polkę czekała rywalizacja w Madrycie, ale z powodu kontuzji pierwsza rakieta świata musiała niestety wycofać się z udziału w zawodach.

Zobacz wideo Iga Świątek podekscytowana występem w Polsce. "Chcę czerpać energię z trybun"

Wielka szansa dla rywalek po wycofaniu Igi Świątek. Zaczyna się pościgWielka szansa dla rywalek po wycofaniu Igi Świątek. Zaczyna się pościg

Z sukcesów córki w dość wyjątkowy sposób cieszy się ojciec tenisistki, Tomasz Świątek. Podczas gdy cała tenisowa Polka przed telewizorami emocjonowała się spotkaniem Polki z Sabalenką, on na trybunach był bardzo spokojny. Dlaczego?

Ojciec Swiątek dostał reprymendę od córki

- Iga jest zawodniczką wymagającą. Żąda od zespołu wsparcia, ale też zdyscyplinowania. Dlatego nie chciałem jej w żaden sposób przeszkadzać na tym turnieju. Nie chciałem, aby od mojej osoby wypłynęło coś, co by ją zdekoncentrowało. Na turnieju panują konkretne zasady pozwalające Idze być skoncentrowaną i w jak najlepszej dyspozycji. Dostałem krótką lekcję na turnieju w Ostrawie. Niechcący machnąłem ręką, gdy jej coś nie wyszło. Od razu nastąpiła delikatna reprymenda z kortu - wyznał w rozmowie z Interią

Iga Świątek podczas turnieju w MadrycieIga Świątek zaskoczyła trenera wynikami. "Nie wiem, czy ktoś to przewidział"

Jaka to była reakcja? - "Przestań machać!" (śmiech). Dlatego są to sytuacje, których najlepiej unikać. Na dodatek nie chcę być odbierany jako osoba, która się cieszy nadmiernie. Dlatego staram się być bardzo neutralny. A że jestem odbierany jako smutas, który się nie uśmiecha, na co zwróciła mi uwagę już niejedna osoba, to przykro mi bardzo. Starałem się uśmiechać na koniec turnieju! - dodał. 

Więcej o: