Dołączenie do League of Legends European Championship w wykonaniu Team BDS było niemałą inwestycją. Według doniesień zakup praw do występu miał zostać dokonany w okazyjnej cenie. Mimo wszystko inwestycja wciąż może się nie zwracać, zwłaszcza biorąc pod uwagę dotychczasowe wyniki zespołu.
Team BDS dołączyło do grona formacji występujących w League of Legends European Championship na wiosnę 2022 roku. Formacja na pierwszym etapie budowy wyjściowej piątki postawiła na zakontraktowanie byłych szkoleniowców G2 Esports. W kwestii graczy postawiono na doświadczonych zawodników, którzy udowodnili swoją wartość zarówno podczas LEC jak i European Masters.
Wydane pieniądze zdecydowanie nie przyniosły oczekiwanych efektów. Podczas wiosennej odsłony zespół zakończył rozgrywki zasadnicze na przedostatnim, 9. miejscu w tabeli wyników. Wówczas gorsze okazało się wyłącznie Astralis, które dysponowało kwestionowaną przez wielu wyjściową piątką.
Pomiędzy wiosennymi i letnimi rozgrywkami w Team BDS postawiono na szereg zmian. Nie doszło do zakontraktowania nowych zawodników, lecz rotacji pomiędzy głównym składem a akademią. Dzięki temu do występów w LEC awansowało dwóch Polaków, Agresivoo oraz Erdote.
Zmiany nie przyniosły jednak oczekiwanego skutku. Team BDS jest aktualnie najgorszą organizacją w LEC-u, zajmującą niechlubne, ostatnie miejsce w tabeli wyników. Po szóstym tygodniu i trzynastu rozegranych meczach zespół dysponuje wyłącznie jedną wygraną. Tak tragiczny wynik pozbawił zespół szans na awans do play-offów, a co za tym idzie, szansy na wyjazd na mistrzostwa świata.