Esport w VALORANCIE nabiera coraz większego rozpędu. Na inwestycje w grę zdecydowały się czołowe organizacje esportowe z całego świata, a rywalizacja przyciąga uwagę setek tysięcy widzów. Tak było także podczas turnieju VALORANT Masters, który odbył się w duńskiej Kopenhadze.
Od 10 do 24 lipca duńska Kopenhaga stała się polem rywalizacji dla najlepszych drużyn VALORANTA z całego świata. Wszystko za sprawa turnieju VCT: Stage 2 Masters, w którym udział wzięło dwanaście drużyn z wielu regionów świata. Największą ilością reprezentantów mogła cieszyć się Europa, jednak nie zabrakło formacji z Ameryki Północnej, Korei i innych.
Turniej był niezwykle ważny w kontekście nadchodzącego turnieju VALORANT Champions, czyli swoistych mistrzostw świata. Była to bowiem ostatnia szansa, aby zdobyć cenne punkty VCT Circuit Points. To właśnie na ich podstawie rozdane zostaje część zaproszeń do najważniejszych zawodów w roku. Pozostałe zostaną rozdystrybuowane poprzez rozgrywki kwalifikacyjne.
Turniej zgromadził wyłącznie najlepsze formacje z poszczególnych regionów. Pośród dwunastki zdecydowanym faworytem do odniesienia zwycięstwa było północnoamerykańskie OpTic Gaming, które miało bronić tytułu z poprzedniego turnieju VCT Masters.
OpTic Gaming zdecydowanie okazało się bliskie osiągnięcia celu, jednak na ich drodze stanęły FunPlux Phoenix. Formacja ostatecznie zajęła najwyższy szczebel podium, pokonując w finale Paper Rex. Seria wygranych FunPlux Phoenix jest niezwykle ciekawa, wszak zespół nie był najlepszy podczas fazy grupowej. W play-offach również zaczęli kiepsko, wszak od porażki z Fnatic.
Szansą FPX na powrót była drabinka przegranych. Wcześniejsze potknięcie z pewnością zadziałało niczym kubeł zimnej wody. Przedstawiciele organizacji wygrali pięć spotkań z rzędu, ostatecznie triumfując w finale bliskim wynikiem 3-2. W zamian na ich konto trafiło 200 tys. dolarów.