VALORANT rozwinie się jeszcze mocniej? "Przez trzy lata scena urośnie"

Riot Games ma ambitne plany rozbudowy całej profesjonalnej sceny Valoranta. Wielosegmentowy system ma pomóc w rozwinięciu tytułu oraz zaangażowaniu pokaźnego grona graczy do rywalizacji.

Przez kolejne lata Valorant ma iść w parze z rozwojem. Esportowa scena jest w rozkwicie, a w planach jest włączenie do rywalizacji kolejnych państw i regionów. Same perspektywy skomentował Sean "sgares" Gares, który powszechnie jest uznawany za jednego z najlepszych ekspertów i komentatorów na scenie Valoranta.

Zobacz wideo Relacja z PLE GG Gaming Weekend

VALORANT urośnie

Zdaniem "sgaresa" scena Valoranta najlepsze ma jeszcze przed sobą. Kto jak kto, ale on na ten temat może wiedzieć sporo. Przez lata Amerykanin był związany z CS:GO, gdzie swego czasu współtworzył najlepsze ekipy zza oceanu. Swoją karierę profesjonalnego zawodnika zakończył w 2019 roku, praktycznie momentalnie przenosząc się przy tym na Valoranta.

Gares przyznał, że w tytule ze stajni Riot Games urzekła go dynamika, różnorodność i zmienność. To nadało rozgrywce innego charakteru, urozmaicając ją względem CS:GO. Amerykanin polubił zarówno aspekty taktyczne jak i mechaniczne w samym Valorancie. Potrafił je docenić na swój sposób, mając w głowie lata spędzone przy Counter-Strike'u.

Dark, profesjonalny gracz StarCrafta IIKoreańczycy wygrali w Walencji. Azjaci zdominowali turniej StarCrafta II

W 2023 roku Riot Games planuje wdrożyć specjalny ekosystem, który pozwoli na prężny rozwój Valoranta. Esportowa scena ma być budowana w zasadzie od podstaw, a szansę włączenia do aktywnej rywalizacji otrzyma znacznie szersze grono graczy. Więcej turniejów oraz skupienie się na rozbudowywaniu sceny lokalnej i regionalnej. To wszystko ma być fundamentem systemu, na którym Valorant będzie się opierał przez następne lata.

Więcej treści esportowych na Gazeta.pl.

"sgares" uważa, że wyraźne owoce tej pracy będą zauważalne już za trzy lata. W rozmowie z portalem DBLTAP, Amerykanin podzielił się swoimi spostrzeżeniami i przemyśleniami.

Mikyx, zawodnik Excel w League of LegendsZacięta walka o fotel lidera LEC. Co się wydarzy w kolejnym tygodniu?

Gdy obejrzymy się za siebie za trzy lata, stwierdzimy: "Wow, ale ta gra była wtedy mała.". Wpłynie na to w dużej mierze zaangażowanie chińskiej społeczności. Zespoły zdają się rozwijać z turnieju na turniej. Jest ich tak wiele, chociażby w samej Azji. Turecka scena jest niesamowita; w samej Australii też konkretnie się rozbudowała. Gra jest wszędzie.

Jeśli wszystkie te przesłanki się sprawdzą, a system Riot Games zda egzamin, to bardzo możliwe, że kwestią czasu pozostaje, aż Valorant wygryzie z uprzywilejowanej pozycji CS:GO. Ale taki właśnie od początku był zamysł - wprowadzenie konkurenta dla produkcji Valve. Pytanie więc, jak do całej rywalizacji odniesie się sam Counter-Strike i czy wyjdzie mu ona na dobre.

TrackmaniaPolak wicemistrzem świata. Zaskoczenie w świecie Trackmanii

Więcej o: