Absurd! 30-minutowy film o streamerce wywołał burzę. To koniec takich transmisji?

Twitch od dawna nie jest dedykowany wyłącznie graczom. Na transmisjach od kilku lat dochodzi do coraz bardziej kuriozalnych sytuacji, z którymi administracja zdaje się mieć problemy.

Vice opublikowało trwający niemal 30 minut film dokumentalny traktujący o internetowej działalności Amouranth. Materiał rzucił wiele światła na codzienną pracę bohaterki, jednak przyczynił się także do wywołania kontrowersji w nawiązaniu do serwisu Twitch.

Zobacz wideo Rewolucja w komunikacji z piłkarzami. "Telefon? Gry? To normalne. Ale nie można stawiać zakazów"

Kim jest bohaterka dokumentu?

Kaitlyn "Amouranth" Siragusa to jedna z najpopularniejszych streamerek serwisu Twitch.TV. Choć platforma na której się udziela w głównej mierze dedykowana jest grom, te stanowią marginalną część całości transmisji organizowanych przez Siragusę.

Amouranth jest jedną z bardziej popularnych streamerek, zajmujących się transmisjami z basenów. Dodatkowo jej twórczość cechuje się dość kusymi strojami, odsłaniającymi znaczną część ciała i pozostawiającymi niewiele rzeczy dla sfery domysłów. Społeczność portalu z tego powodu domaga się reakcji administracji, oczekując bana za nadmierną nagość.

League of LegendsNowości w League of Legends. Ciekawe zmiany. Gracze będą zadowoleni?

Kontrowersje wokół Twitcha i filmu dokumentalnego

Wkrótce po publikacji filmu dokumentalnego przez Vice, streamerzy Twitcha tłumnie zaczęli organizować tzw. watching party. Są to momenty, kiedy twórca udostępnia na swoim kanale dany materiał celem obejrzenia go wspólnie z widzami.

Użytkownicy, którzy zdecydowali się na obejrzenie filmu, wkrótce tego pożałowali. Ich kanały zaczęły być blokowane z powodu pokazania na live przypadkowej nagości lub treści pornograficznych. Takie działania Twitcha mogłyby być zrozumiane, gdyby nie fakt, że znacząca część materiału opiera się na działaniach Amouranth na ich własnej platformie.

Więcej treści esportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Dokument o Amouranth. Informacje o zarobkach i kulisach produkcji

Opinie o transmisjach, któryś głównym rdzeniem jest kuszenie kusym strojem są różne. Nie można jednak powiedzieć, że przedstawiona w filmie dokumentalnym nie jest ciekawa. Amouranth dzieli się w nim swoimi zarobkami - te sięgają w skali miesiąca do półtora miliona dolarów. Jej działania nie opierają się wyłącznie na Twitchu, lecz także na innych platformach społecznościowych. Amouranth w codziennej pracy wspierają dwie asystentki. Te towarzyszą jej w trakcie sesji zdjęciowych, czy stanowią zakulisową pomoc w trakcie live’ów.

Na potrzeby dokumentu streamerka podzieliła się swoimi długoterminowymi celami. Choć obecnie są nimi maksymalizacja zysku, misją Siragusy jest niesienie pomocy zwierzętom z naciskiem na psy i konie.

Amouranth podzieliła się także problemami, z którymi boryka się na co dzień. Oprócz wszędobylskiej krytyki, jej głównym zmartwieniem jest samotność. Kilkunastogodzinne sesje pracy skutecznie wykluczają możliwość nawiązania większych interakcji z innymi ludźmi. Nic więc dziwnego, że streamerka może poczuć się samotna, pomimo obserwujących milionów osób w Internecie.

Najbardziej znienawidzona karta w FIFA 22. Nieoczywisty powódNajbardziej znienawidzona karta w FIFA 22. Nieoczywisty powód

Więcej o: