Gigantyczny skandal we Włoszech. Dożywotni zakaz

Rasizm to wciąż palący problem współczesnego futbolu, a szczególnie we Włoszech, gdzie regularnie dochodzi do skandalicznych incydentów. Ostatnio zaczął być wyzywany od małp Mike Maignan, bramkarz Milanu. Udinese już surowo ukarało jednego z pseudokibiców, a szef FIFA podzielił się swoim pomysłem, jak likwidować problem rasizmu.
Fot. JENNIFER LORENZINI / REUTERS

Ależ to był piękny mecz. Piękny, ale ze skazą, bo choć padło aż pięć goli, to niestety nie zabrakło rasistowskiego wątku. Milan ograł na wyjeździe 3:2 Udinese. Chwilę po bramce pomocnika Milanu Rubena Loftusa-Cheeka, dali o sobie znać pseudokibice gospodarzy, którzy zaczęli rasistowsko obrażać Mike'a Maignana. 

Zobacz wideo Wielka piłka po 26 latach wróciła do Spodka! Legendy na murawie

Urodzony w Gujanie Francuskiej bramkarz Milanu błyskawicznie powiedział o wszystkim sędziemu, a następnie opuścił murawę i poszedł do szatni. Arbiter nie pozostał obojętny na ten przykry incydent i przerwał spotkanie. W internecie pojawiły się filmiki, gdzie widać, że piłkarze Milanu namawiali bramkarza do powrotu na boisko, co im się w końcu udało. Mecz został wznowiony po niespełna 10 minutach.

- Takie sytuacje w futbolu nie powinny się zdarzać, jednak w ostatnich latach obserwujemy niebezpieczny powrót tego typu zachowań. Musimy wspólnie zareagować, bo nie możemy grać w piłkę w takich warunkach. Przy obecności ogromnej liczby kamer na stadionach powinniśmy stosować ostrzejsze kary - mówił po spotkaniu Maignan, 13-krotny reprezentant Francji.

Udinese i FIFA reagują

W poniedziałek działacze Udinese oświadczyli, że kibice, którzy wydawali małpie odgłosy, zostaną ukarani dożywotnim zakazem stadionowym. Na razie zidentyfikowano pierwszą osobę, która obrażała piłkarza Milanu.

"Wierzymy, że tylko tak tak zdecydowane środki są konieczne, aby wysłać jasny sygnał, że w piłce nożnej i w ogóle w społeczeństwie nie ma miejsca na rasizm. Udinese stanowczo sprzeciwia się wszelkim formom dyskryminacji i jest zdeterminowane, aby stworzyć w naszej społeczności piłkarskiej inkluzywne i pełne szacunku środowisko. Dziękujemy władzom miasta za współpracę i wspólnie będziemy niestrudzenie pracować, aby zidentyfikować i ukarać pozostałe osoby, które były zaangażowane w ten incydent i które godzą w etykę sportową klubu, regionu, miasta Udine i rzeszy fanów, którzy zawsze była wzorem integracji oraz szacunku. Chcemy mieć pewność, że nasz stadion pozostanie przestrzenią, w której każdy, bez względu na pochodzenie etniczne, pochodzenie, kulturę i język, będzie mógł cieszyć się piękną grą bez obawy przed dyskryminacją. Udinese Calcio wzywa wszystkie zainteresowane strony związane z piłką nożną do zjednoczenia się w walce z rasizmem i dyskryminacją, tworząc środowisko, które celebruje różnorodność" - czytamy w oświadczeniu klubowym.

Głos w tej sprawie zabrał nawet prezes FIFA. Gianni Infantino zaproponował rozwiązanie, które jego zdaniem mogłoby zapobiec takim skandalom. "Drużyny, których kibice zachowują się rasistowsko, powinny automatycznie przegrywać mecze. Pseudokibice powinni otrzymywać zakazy stadionowe obowiązujące na całym świecie i zarzuty karne!" - oświadczył Infantino.

"FIFA zawsze stoi po stronie ofiar rasizmu i innych przejawów dyskryminacji. Wydarzenia, które miały miejsce w Udine i Sheffield są odrażające i nie do przyjęcia. Ale musimy działać wszyscy, począwszy od szkół, by najmłodsze pokolenia wiedziały, że na takie zachowania nie ma miejsca ani w futbolu, ani w społeczeństwach" - dodał.

Więcej o: