Świętowanie zdobycia przez FC Barcelonę mistrzowskiego tytułu trwało w poniedziałek 11 maja do późnych godzin wieczornych. Dwa dni później jednak zawodnicy muszą już być w stu procentach skupieni na kolejnym ligowym meczu. Choć "Barca" w teorii nie gra już o nic, to w praktyce może osiągnąć pułap stu punktów zdobytych w La Liga i po raz kolejny zapisać się w historii.
Tego z pewnością chciałby trener Hansi Flick. Niemiecki szkoleniowiec, który lada dzień przedłuży kontrakt z Barceloną, zdaniem hiszpańskich mediów "jest rozdarty" przed środowym starciem z Deportivo Alaves w kontekście wyboru wyjściowej jedenastki. Tak przynajmniej pisze kataloński Sport.
Rozdarcie trenera "Blaugrany" polega na tym, że trudno jest podjąć decyzję, czy dać pograć tym, którzy ostatnio notowali mniej minut, czy jednak nie narażać drużyny na potencjalną porażkę i wystawić najsilniejszy możliwy skład. Głównym problemem Flicka ma być pozycja bramkarza, o czym pisaliśmy już na Sport.pl.
Mimo to, według przewidywań dziennikarzy katalońskiego dziennika, między słupkami bramki "Barcy" powinniśmy ponownie obejrzeć Joana Garcię, co do którego Flick nie ma wątpliwości - jest numerem jeden. Golkiper zresztą walczy o trofeum Zamory przyznawane najlepszemu bramkarzowi sezonu La Liga. Dziennikarz German Bona zaznaczył jednak, że to nie zamyka furtki Wojciechowi Szczęsnemu.
W linii obrony z kolei mieliby zagrać Jules Kounde, Ronald Araujo, Pau Cubarsi i Alejandro Balde. Dla Urugwajczyka byłby to pierwszy mecz w wyjściowej jedenastce na pozycji stopera od 25 listopada, kiedy to Barcelona mierzyła się z Chelsea. 11 kwietnia, gdy Araujo występował od pierwszej minuty z Espanyolem, grał jako prawy obrońca. Odpocząć mieliby Joao Cancelo oraz Gerard Martin.
Jeśli chodzi o środek pola - tutaj Flick miałby postawić na kompletne przemeblowanie i dać minuty Marcowi Bernalowi, Ericowi Garcii oraz Frenkiemu de Jongowi. Na ławce rezerwowych zasiedliby wówczas Pedri, Fermin Lopez czy Dani Olmo. Tego ostatniego wprawdzie w wyjściowym składzie przewiduje dziennik Marca, lecz w miejsce Cubarsiego. Przy takim obrocie spraw Eric powędrowałby na pozycję środkowego defensora.
Tercet ofensywny zdaniem Germana Bony utworzą Roony Bardghji, Robert Lewandowski i Marcus Rashford. Szwed wskoczy w miejsce wracającego po kontuzji, acz pauzującego za żółte kartki Raphinii i zbierze cenne minuty. "Lewy" dostanie jedną z ostatnich okazji do zaprezentowania się przed kibicami w Hiszpanii. Anglik z kolei zdaje się zyskać kredyt zaufania po golu strzelonym Realowi Madryt. I tu również nie do końca zgadza się Marca, która przewiduje występ Ferrana Torresa zamiast polskiego snajpera.
Więcej znaków zapytania postawił dziennik Mundo Deportivo. W bramce wprawdzie widzą Joana Garcię, ale podkreślają, że sam golkiper "zadecyduje czy grać, czy nie". Jeśli chodzi o zawodników z pola, logicznym rozwiązaniem z perspektywy dziennikarza Gabriela Sansa byłoby postawienie na tych, którzy ostatnio grali mniej. Wymienia m.in. młodego Xaviego Esparta, który mógłby wskoczyć w miejsce Kounde czy Andreasa Christensena, który wciąż czeka na zielone światło na powrót na boisko. O wytypowanie dokładnej jedenastki się nie pokusił.
Mecz Deportivo Alaves - FC Barcelona rozpocznie się w środę 13 maja o godz. 21:30. Relację tekstową na żywo będzie można śledzić na portalu Sport.pl oraz za pośrednictwem aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Przewidywany skład FC Barcelony na mecz z Deportivo Alaves:
Zobacz też: "Jest mocno za odejściem". Deco przeciwko Lewandowskiemu