Flick ma ból głowy. Szczęsny nie ułatwia decyzji

Wprawdzie FC Barcelona zapewniła już sobie mistrzostwo Hiszpanii, ale wciąż nie zamierza składać broni na boiskach La Liga. Hansi Flick bowiem zamierza zdobyć z zespołem 100 punktów, zaś Joan Garcia walczy o trofeum Zamory dla najlepszego bramkarza sezonu. Hiszpan jest już niemal pewny tego wyróżnienia i mógłby odpoczywać w najbliższych kolejkach, ale zdaniem tamtejszych mediów niemiecki trener może obawiać się zmiany. Szczególnie po zachowaniu Wojciecha Szczęsnego podczas fety mistrzowskiej.
SOCCER-SPAIN-BAR/
Fot. REUTERS/Albert Gea

Barcelona w ostatnich godzinach jest rozśpiewana i roztańczona do granic możliwości. Wszystko z powodu przypieczętowania przez "Blaugranę" mistrzowskiego tytułu. Podopieczni Hansiego Flicka uczynili to w ubiegły weekend, pokonując Real Madryt 2:0. Po końcowym gwizdku rozpoczęło się świętowanie, które trwało do późnych godzin wieczornych w poniedziałek 11 maja.

Zobacz wideo Dziś to wyblakły klasyk, ale kiedyś to się działo. "Szukali się po dworcach"

"Jadł i vapował bez przerwy". Czy Flick postawi na Szczęsnego?

W rolach głównych podczas fety mistrzowskiej wystąpili Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny, którzy z dachu kabiny autokaru pozdrawiali cieszących się kibiców. Duet Polaków śpiewał, tańczył i bawił się w najlepsze. "Lewy" i "Szczena" zrobili też niewiarygodne show, gdy w ich posiadanie dostał się mikrofon Kanału Sportowego, który na żywo relacjonował wydarzenia z parady. I tak oto doczekaliśmy się parodiowania Jana Tomaszewskiego, kilku ciekawych anegdot i żartów oraz przedstawienia zupełnie nieznanej dotąd imprezowej twarzy Lewandowskiego. Uwagę mediów przykuło jednak to, co zrobił Szczęsny.

Kilkadziesiąt godzin wcześniej polski golkiper bawił się na ulicach Barcelony z kibicami, śpiewając z nimi przyśpiewkę "Szczęsny Fumador", czyli "Szczęsny Palacz". O nałogu 36-latka zresztą wszyscy wiedzą nie od dziś. Polak lubi zapalić, co zresztą czynił regularnie w trakcie fety mistrzowskiej. A to może nie być zachęta dla Hansiego Flicka, by wystawić go w wyjściowej jedenastce w ostatnich meczach tego sezonu.

Ale dlaczego Szczęsny miałby wskoczyć do bramki, skoro tej od początku sezonu (z wyjątkiem kontuzji) strzeże Joan Garcia i robi to w fenomenalny sposób? A no dlatego, że podstawowy bramkarz "Barcy" walczy o trofeum Zamory, które jest przyznawane najlepszemu bramkarzowi sezonu w La Liga.

I w zasadzie ma już je niemal zagwarantowane, bo w 29 meczach wpuścił 20 goli, co daje mu współczynnik na poziomie 0.69. Reprezentant Hiszpanii ma sześciobramkową przewagę nad Thibaut Courtois z Realu Madryt (0.90). Trzeci w klasyfikacji David Soria z Getafe z kolei wpuścił 36 bramek w 35 spotkaniach (1.03).

Sęk w tym, że Hansi Flick może nie chcieć ryzykować, o czym pisze kataloński Sport, rozważający posadzenie Garcii na ławce i wpuszczenie w jego miejsce Polaka bądź któregoś z wychowanków - prawdopodobnie Diego Kochena. Niemiec ma bowiem obawiać się, że jego linia defensywy się rozluźni po sukcesie i narazi Garcię na stratę większej liczby bramek, a co za tym idzie - wyróżnienia indywidualnego.

"Prawda jest taka, że zrelaksowana postawa "Teka" podczas poniedziałkowej parady mistrzów, gdy jadł i palił bez przerwy, nie daje żadnych podstaw, by sądzić, że za kilka godzin będzie bronił bramki Barcelony, w którym rywal gra o życie" - czytamy w artykule Sportu.

Grającym o ligowy byt rywalem jest 18. w tabeli La Liga Deportivo Alaves. Początek meczu zaplanowano na godz. 21:30 w środę 13 maja. Relację tekstową na żywo śledzić będzie można na portalu Sport.pl oraz za pośrednictwem aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Zobacz też: Media: Lukas Podolski zakończy karierę po sezonie 2025/26

Więcej o: