To dlatego Flick nie chce mówić o Lewandowskim. Hiszpanie się nie łudzą

Kolejne dni mijają, a przyszłość Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie nadal pozostaje niewyjaśniona. Hansi Flick jak ognia unika jednoznacznych wypowiedzi w tej sprawie i nie inaczej było podczas konferencji przed meczem z Osasuną. Według hiszpańskich mediów po Flicku nie ma się co spodziewać konkretów. Ani teraz, ani później. Powód jest prosty.
SOCCER-SPAIN-ATM-BAR/
Fot. REUTERS/Juan Barbosa

- Oczywiście, że rozmawialiśmy, ale ostatecznie jest to sprawa między nami. Skupiamy się na najbliższych pięciu meczach, a potem wszyscy pogadamy i zobaczymy, co z tego wyjdzie - takich słów użył przed majówkowym meczem z Osasuną Hansi Flick, gdy na konferencji prasowej został zapytany o przyszłość Roberta Lewandowskiego. Niemiecki trener FC Barcelony ani myśli obecnie zdradzać jakichkolwiek szczegółów dotyczących tego, co dzieje się wokół Polaka. Dał to jasno do zrozumienia.

Zobacz wideo Lewandowski królem strzelców Serie A? Żelazny: Robert byłby tam znaczącą postacią

Nierozwikłana tajemnica losów Lewandowskiego

Przedostatni miesiąc obowiązywania obecnego kontraktu reprezentanta Polski z Katalończykami właśnie się zaczął. Tymczasem trudno powiedzieć, byśmy byli jakkolwiek bliżej poznania jego dalszych losów, niż np. pół roku temu. Co rusz pojawiają się doniesienia o zainteresowaniu Lewandowskim z różnych stron, przede wszystkim z Włoch. Nikt jednak nie wydaje się obecnie zdecydowanym liderem w wyścigu o jego podpis. Zdaniem hiszpańskiego dziennika "Marca" postępowanie Flicka w tej sprawie nie jest zaskakujące, bo jest coś, co Niemiec bardzo dobrze wie.

Hiszpanie nie mają wątpliwości. Od Flicka niczego się nie dowiemy

- Niemiec był podczas przedmeczowej konferencji otwarty ws. praktycznie każdego innego tematu. W tym jednym wypadku zachował cały suspens i nie ujawnił, czy cokolwiek wie. On dobrze rozumie, że intencje Lewandowskiego musi zdradzić sam piłkarz. W samym klubie nie są jeszcze przekonani co do tego, co się wydarzy, więc tak czy inaczej, uważnie przyglądają się na rynku transferowym dostępnym alternatywom - czytamy. 

Na razie Lewandowskiemu zostało jeszcze pięć spotkań tego sezonu ligowego. Barcelona ma w nich za zadanie dowieźć mistrzostwo Hiszpanii, którego są już bardzo blisko. Mogliby je sobie zapewnić nawet w nadchodzącej kolejce. Stanie się tak, jeśli w sobotę 2 maja o 21:00 wygrają na wyjeździe z Osasuną, a Real dzień później co najwyżej zremisuje na wyjeździe z Espanyolem. W takim układzie przewaga Katalończyków wzrosłaby do co najmniej 13 pkt na 4 kolejki przed końcem. Brak wygranej Barcelony z Osasuną oznaczać będzie, że niezależnie od wyniku meczu Realu, El Clasico na Camp Nou 10 maja na pewno będzie jeszcze znaczące w kontekście rozgrywki mistrzowskiej. 

Więcej o: