Przesądzone! Dyrektor Bayernu Monachium ogłosił ws. Tuchela

Pod Bayern Monachium coraz bardziej oddala się od obrony tytułu mistrza Niemiec. W sobotę piłkarze Thomasa Tuchela przegrali w starciu z liderem Bundesligi Bayerem Leverkusen aż 0:3 i powiększyli stratę w tabeli do pięciu punktów. W tej sytuacji pod znakiem zapytania stanęła przyszłość szkoleniowca Bawarczyków. I na ten temat wypowiedział się dyrektor generalny klubu Jan-Christian Dreesen.

Bayern Monachium po latach dominacji może stracić miano hegemona niemieckiej Bundesligi. W sobotę mistrzowie Niemiec, którzy na szczycie utrzymują się nieprzerwanie od 11 lat, doznali bolesnej w skutkach porażki z Bayerem Leverkusen. Wynik 0:3 oznacza, że ekipa Xabiego Alonso nie tylko pozostała na pozycji lidera tabeli, ale odskoczyła Bayernowi na pięć punktów. Bardzo możliwe, że pierwszego miejsca nie odda do końca sezonu. Niemieckie media już zastanawiają się nad dalszym losem szkoleniowca Bayernu Thomasa Tuchela.

Zobacz wideo Tak się bawi Legia Warszawa na wyjeździe! Ale oprawa

Wiadomo, co dalej z Tuchelem. Dyrektor Bayernu uciął spekulacje. "Nic się nie zmienia"

O zaskakującą klęskę Bawarczyków zapytano m.in. dyrektora generalnego klubu Jana-Christiana Dreesena. - Zasłużyliśmy na porażkę. Leverkusen było po prostu lepsze. Musimy to zaakceptować. Zaczęliśmy dobrze, potem w pewnym stopniu straciliśmy rezon. Na szczęście zostało nam jeszcze 13 kolejek i musimy liczyć się z jednym lub dwoma wpadkami ze strony Leverkusen. Nawet jeśli dzisiaj jest to trudne do zaakceptowania, to oczywiście się nie poddajemy. Musimy się pozbierać i znów patrzeć w przyszłość. W środę przeciwko Lazio będziemy mieli okazję, aby zapomnieć o tym meczu - powiedział, cytowany przez portal "Bild".

Dreesen został także zapytany też o przyszłość Thomasa Tuchela. Odpowiedź była dość wymijająca, ale dał tym do zrozumienia, że trener jest bezpieczny. - Nic się nie zmienia. Wiedzieliśmy już wcześniej, że będzie to trudny mecz. Chcielibyśmy innego wyniku. Koncentrujemy się na kolejnych meczach - uciął. Dziennikarze jednak dalej naciskali i spytali wprost, czy Tuchel zachowa stanowisko. - Nie lubię się powtarzać, pozostaje tak, jak powiedziałem - zakończył.

Thomas Tuchel do Bayernu Monachium dołączył w marcu zeszłego roku. W kontrowersyjnych okolicznościach zastąpił zwolnionego Juliana Nageslmanna. Dotychczas były szkoleniowiec Chelsea czy PSG poprowadził Bayern w 30 meczach. 22 z nich wygrał, trzy zremisował i pięć przegrał.

Więcej o:
Copyright © Agora SA