Mueller nie wytrzymał. Przejechał się po kolegach po klęsce Bayernu

Bayer Leverkusen rozbił w sobotnim hicie Bundesligi Bayern Monachium aż 3:0 i zaskoczył cały piłkarski świat. Tuż po zakończeniu starcia ogromna krytyka spadła nie tylko na piłkarzy mistrza Niemiec, ale przede wszystkim trenera Thomasa Tuchela. Jeden z liderów zespołu Thomas Mueller w pomeczowym wywiadzie próbował bronić szkoleniowca, a ponadto uderzył we wszystkich kolegów z szatni. "Brakowało nam jaj i odwagi" - przyznał.

Kompromitacja - tak jednym słowem można określić sobotnią porażkę Bayernu Monachium w starciu z Bayerem Leverkusen. NIkt nie spodziewał się takiej dominacji. Zarówno Harry Kane w linii ofensywnej, jak i cała formacja defensywna mistrza Niemiec bezradnie patrzyła na to, co wyprawią na murawie zawodnicy Xabiego Alonso. Po zakończeniu spotkania rozpoczęła się medialna burza, a najbardziej oberwał, nie po raz pierwszy zresztą, trener Bayernu.

Zobacz wideo Tak się bawi Legia Warszawa na wyjeździe! Ale oprawa

Mueller nie wytrzymał po porażce z Bayerem. Wypalił przed kamerą. "Nie mamy jaj"

Zwycięstwo Bayeru nie jest żadnym dziełem przypadku, co do tego nie ma wątpliwości. "Cały Bayern przez 90 minut wypracował współczynnik expected goals na poziomie 0,27, co tylko pokazuje, jak świetnie funkcjonowała defensywa Leverkusen" - zaznaczył Jakub Seweryn ze Sport.pl.

"Tuchel oszukany przez Alonso" - tak zatytułował pomeczowy artykuł dziennik "Bild". Tuż po zakończeniu starcia w mediach pojawiło się bardzo dużo negatywnych komentarzy w kierunku trenera Bayernu, któremu zarzucono przygotowanie fatalnej taktyki na to spotkanie. - Dominowaliśmy na początku meczu, ale nie stwarzaliśmy żadnego zagrożenia. Nie można stracić gola, mając piątkę obrońców, zwłaszcza że specjalnie tak zagraliśmy - powiedział dla Sky Sports.

Spotkanie na ławce rezerwowych rozpoczął doświadczony Thomas Mueller, który pojawił się na placu gry w 60. minucie. Finalnie nie był w stanie zmienić obrazu gry, a Tuchel wyznał w wywiadzie, że piłkarz był "ofiarą jego taktyki". Podczas pomeczowego wywiadu Mueller wykazywał złości na trenera, tylko na kolegów z szatni.

"Gratuluję Bayerowi, to było zasłużone zwycięstwo - rozpoczął - Brakuje nam jaj i odwagi. Jestem wkurzony. Na treningach pokazujemy znacznie lepsze podejście. Możesz czuć presję, ale potrzebna jest energia i wolność. Tu nie chodzi o trenera, czasem trzeba porozmawiać o nas, piłkarzach. Mamy wielu międzynarodowych graczy na najwyższym poziomie, musimy poprawić naszą grę" - stwierdził, cytowany przez dziennikarza Carlos Schona.

Po sobotniej porażce strata Bayernu do liderującego Bayeru wynosi już pięć punktów. I choć do końca sezonu pozostało jeszcze sporo spotkań, to szanse na obronę tytułu gwałtownie zmalały. Mimo to Tuchel wciąż wierzy, że uda się powtórzyć to, czego jego zespół dokonał w ubiegłych rozgrywkach. 

- Nie zamierzamy rzucać białego ręcznika, nie poddamy się. Strata się zwiększyła, ale podejście nie. Musimy dalej grać, musimy się poprawić i sprostać wymaganiom tego klubu, które sformułował również Thomas. On się nie myli - zakończył.

Więcej o:
Copyright © Agora SA