Max wypycha Lewandowskiego z Bayernu. "Powinien spróbować"

- Myślę, że jeśli w tym wieku ma jeszcze szansę pójść do Barcelony, powinien spróbować - mówi Martin Max, dwukrotny król strzelców Bundesligi w rozmowie z "Super Expressem" na temat sytuacji Roberta Lewandowskiego, który coraz częściej łączony jest z transferem do hiszpańskiego giganta.

Robert Lewandowski wciąż nie może osiągnąć porozumienia z Bayernem Monachium, jeśli chodzi o przedłużenie wygasającej umowy i nasilają się plotki, że może przenieść się do FC Barcelony. Aktualny pracodawca piłkarza nie chce, póki co przystać na jego żądania. A mianowicie minimum dwuletnią umową i wyraźną podwyżkę.

Zobacz wideo Borek: Lewandowski chyba dojrzał do tego, by zmienić otoczenie

Dwukrotny król strzelców Bundesligi radzi Lewandowskiemu ws. transferu. "Powinien spróbować"

Takich problemów nie widzą podobno Katalończycy. Są skłonni zaoferować Lewandowskiemu dwuletnią umowę. W tym czasie reprezentant Polski miałby zarobić ponad 40 milionów euro. Wszyscy zadają sobie pytanie, co zrobi ostatecznie piłkarz? Podpowiedzieć mu postanowił dwukrotny król strzelców Bundesligi Martin Max. 

Adam Buksa zdobył dwie bramki w wygranym 5-1 (2-1) meczu 1/16 finału Pucharu USA (Lamar Hunt US Open Cup) z FC Cincinnati.Adam Buksa znów strzela. Dwa gole reprezentanta Polski [WIDEO]

- Myślę, że jeśli w tym wieku ma jeszcze szansę pójść do Barcelony, powinien spróbować. Owszem, Bayern jest topowym klubem i Robert, co zresztą widać w każdym kolejnym sezonie, może się w nim realizować w stu procentach. Skąd zatem dyskusja o zmianie barw? Być może po prostu ma potrzebę, by sprawdzić się w nowym otoczeniu. Sprawdzić i potwierdzić swą klasę - stwierdził Niemiec w rozmowie z "Super Expressem"

- Nie wiem, co zrobi. To jego indywidualny wybór. Ale jestem pewien, że niezależnie od tego, co wybierze i w jakim klubie zagra w nowym sezonie, nie straci swej skuteczności. W Barcelonie też będzie regularnie strzelać gole, jak dotychczas - dodał. 

Były zawodnik Borussii Mönchengladbach i Schalke 04 Gelsenkirchen nie uważa, by zaawansowany jak na piłkarza wiek, miał znaczenie w przypadku Roberta Lewandowskiego. Max jest przekonany, że Polak jeszcze długo będzie imponował skutecznością. 

- Ja też swoje tytuły króla strzelców zdobywałem po trzydziestce. Ten drugi - w wieku właśnie 34 lat. Im byłem starszy, tym strzelanie bramek przychodziło mi łatwiej. Napastnik - a konkretnie "łowca goli" - to wyjątkowa pozycja tak jak bramkarz. Doświadczenie jest tu najważniejsze. Zyskujesz dzięki niemu spokój: nie musisz biegać za wiele za piłką, bo po prostu wiesz, co się za chwilę z nią stanie. Lewandowski zresztą ma rzecz, która imponuje mi od zawsze: instynkt. On doskonale czuje, gdzie spadnie piłka, jak się ustawić, w którą stronę pójść - tłumaczy. 

Martin Max urodził się w Polsce, dokładnie w Tarnowskich Górach. W młodym wieku przeprowadził się do Niemiec i to tam kontynuował piłkarską karierę. Jest pierwszym zawodnikiem urodzonym w Polsce, który sięgnął po koronę króla strzelców Bundesligi. Tytuł ten wywalczył w sezonach 1999/2000 i 2001/2002 grając dla TSV 1860 Monachium. Zaliczył jeden występ w reprezentacji Niemiec w towarzyskiej potyczce z Argentyną w kwietniu 2002 roku (porażka Niemców 0:1).

Dariusz Mioduski ujawnia. Radosław Kucharski zostaje w Legii WarszawaDariusz Mioduski: Legia będzie rosła w siłę. Fundamenty na lata

Więcej o: