Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Anglicy są zachwyceni Polakiem! Nowy Maldini! Jan Bednarek zapracował na renomę po cichu

Antoni Partum
- Kiedy Jan Bednarek trafił do Southampton, jego transfer nie wzbudził ekscytacji. Dziś kibice nazywają go "polskim Maldinim" - mówi Sport.pl Matthew Markstone, ekspert Premier League.

Postawa Southamptonu to jedno z największych pozytywnych zaskoczeń obecnego sezonu Premier League. "Święci" byli przez moment nawet liderami (po raz pierwszy od 1998 r.), a obecnie zajmują siódme miejsce, ale do pierwszego Manchesteru United tracą zaledwie siedem punktów. Jeśli chodzi o liczbę straconych goli (19 w 17 meczach), lepszy rezultat mają tylko Tottenham, Manchester City i Aston Villa. Southampton może w tym roku namieszać na szczycie Premier League, a najlepszym tego dowodem jest niedawna wygrana 1:0 z Liverpoolem (mistrz Anglii oddał pierwszy celny strzał dopiero w 75. minucie!). Bohaterem tamtego meczu i ostatnich tygodni jest Jan Bednarek, do niedawna żelazny rezerwowy, który dziś jest jednym z liderów drużyny z St Mary's Stadium.

Zobacz wideo Jan Bednarek w "Wilkowicz Sam na Sam": Jerzy Brzęczek jako jeden z niewielu zawsze we mnie wierzył

W 2017 r. Lech Poznań oddał go za 5 mln euro. Dla Kolejorza były to wielkie pieniądze, ale dla Anglików "drobne", które na dodatek w przyszłości będą mogły się zamienić w potężny zysk, ale do tego wrócimy. W debiutanckim sezonie Bednarek rozegrał zaledwie pięć meczów w lidze, a najlepiej będzie wspominał debiut przeciwko Chelsea, bo udało mu się zdobyć wówczas bramkę. W kolejnym sezonie miał już 25 spotkań, z czego większość rozegrał wiosną. Przełomowe okazały się rozgrywki 19/20, w których opuścił zaledwie cztery mecze. W obecnym sezonie 24-latek stracił już tylko 90 minut! - Bednarek po cichu stał się jednym z najlepszych środkowych obrońców Premier League - stwierdził kilka dni temu Robbie Copeland z portalu 90min.com.

Emma Benton-Hughes, znana jako Eve Vorley, została nowym dyrektorem West Ham United.Gwiazda porno dyrektorem w klubie Fabiańskiego! Jest partnerką jednego z właścicieli

Jan Bednarek, czyli "polski Maldini"

Oczywiście, przeskok z Ekstraklasy do najbogatszej ligi świata musiał zająć nieco czasu, ale za imponującym rozwojem Bednarka stoi przede wszystkim trener Ralph Hasenhuettl, niegdyś zwany "austriackim Mourinho", dziś - z powodu zamiłowania do wysokiego pressingu i swojej żywiołowości przy linii bocznej - częściej porównywany z Juergenem Kloppem. To w dużej mierze właśnie były trener RB Lipsk sprawił, że stoper, który za kadencji Marka Hughesa często nie łapał się nawet na ławkę, stał się niezastąpiony. Bednarek to jego wierny żołnierz. Za kadencji Hasenhuettla rozegrał ponad 80 meczów, opuścił zaledwie kilka.

- Kiedy w 2017 r. Bednarek został zawodnikiem Southampton, to - nie oszukujmy się - nikt się nie spodziewał, że będzie graczem pierwszego składu. Miał być raczej uzupełnieniem ławki. Przez długi czas Mark Hughes na niego nie stawiał, być może nawet Polak był bliski odejścia, ale wszystko zmienił Raplh Hasenhuttl, który uczynił go kluczowym zawodnikiem. Świetnie układa się jego współpraca na środku obrony z Jannikiem Vestergaardem, duńskim stoperem "Świętych". Mecz z Liverpoolem tylko to potwierdził. Polak zanotował kolejny fantastyczny występ, to był po prostu pokaz jego dojrzałości. Nie bez powodu kibice nazywają go "polskim Maldinim" - mówi Sport.pl Matthew Markstone z serwisu  southamptondellivery.com.

Paolo Maldini, symbol Milanu, był na boisku wzorem elegancji, dla którego wślizg był ostatecznością. Włoch wolał przerywać akcję dzięki czytaniu gry i przewidywaniu ruchów rywala. Bednarek jest bardziej bezpośredni w swych interwencjach, co sam podkreśla.

- Łatwo jest przestrzelić, czasem przeciwnik szybciej włoży nogę, to są ułamki sekund. Ale to przychodzi z doświadczeniem, wiesz niekiedy, że jest jakieś ryzyko, ale idziesz na maksa. Wtedy przeciwnik nie ma czasu na zmianę decyzji, to jest cecha najlepszych obrońców: nie dają przeciwnikowi czasu na reakcję, na zmianę decyzji. Jest presja i nagły atak, ale zdarza się oczywiście, że rywal zdąży zareagować, zmieni kierunek biegu i jesteś spóźniony. Czasem trzeba wybrać najmniejsze zło, popełnić faul, złapać żółtą kartkę, ale nie dopuścić do tego, by drużyna straciła gola - mówił Bednarek w rozmowie z Przemysławem Rudzkim z newonce.sport.

Bednarek sprawia radość graczom Fantasy Premier Leeague

Gdy spojrzymy na statystyki, Bednarek należy do szerokiej czołówki obrońców Premier League. W zeszłym sezonie był drugi pod względem liczby wybitych piłek, dziś jest ósmy w lidze. W czubie rankingów jest także pod względem zablokowanych strzałów.

- Bednarek prezentuje w tym sezonie wysoką i równą formę. Nie popełnia poważnych błędów. Drużyna oraz trener mogą na niego liczyć. Polak sprawia wiele radości, zwłaszcza osobom grającym w Fantasy Premier League, w którym był drugim najlepiej punktującym obrońcą przed tą kolejką - mówi nam Przemek Soczyński, twórca projektu Skauci.uk. I dodaje: - Bednarek jest skuteczny w odbiorze, ciężko go pokonać w starciach jeden na jeden i potrafi skutecznie przejąć podanie. Jednak wciąż ma sporo rezerw. Na pewno musi poprawić skuteczność gry w powietrzu, bo według statystyk Wyscout jest pod tym względem dopiero 25. w lidze. Jan jest bardzo solidnym ligowcem, który wyrobił sobie już dobrą markę. Jeśli poprawi tych kilka elementów, to może stać się obrońcą pożądanym przez kluby z czołówki.

Kamil Jóźwiak i Krystian Bielik po wygranym meczu Derby County ze Swansea (2:0). Źródło: Instagram (Krystian Bielik)Krystian Bielik najlepszy w swojej lidze! Wielkie wyróżnienie po powrocie do gry

Teoretycznie, Bednarek skupia się na razie na grze w Southampton. - Czuję, że w tej chwili jest to dla mnie właściwe miejsce. Naprawdę mogę się z tego cieszyć. Wciąż postrzegam siebie jako gracza, który może zrobić tutaj postępy, więc mogłem podjąć tylko jedną decyzję, by podpisać nowy kontrakt i pomóc Southampton w staniu się jeszcze lepszym klubem - powiedział Bednarek, tuż po przedłużeniu umowy do 2025 r. . - Bardzo się cieszę, że Jan przedłużył kontrakt. Wciąż jest młody i ma duży potencjał, a do tego jest dobrym przykładem kogoś, kto ciężko pracował, aby się zaaklimatyzować i myślę, że może nadal rozwijać się tutaj i być dla nas ważnym graczem - dodał Hasenhuettl. 

Southampton to jedna z najlepszych transferowych trampolin 

- Przedłużenie umowy pokazuje, że ma być ostoją Southampton na długie lata. Jednak Polak zwrócił na siebie uwagę wielu klubów, w tym Chelsea, która jeszcze w styczniu postara się go ściągnąć - dodaje Matthew Markstone, autor podcastu o "Świętych".

Southampton to klub, który kreuje gwiazdy, a potem je sprzedaje za grube miliony. W ostatnich latach sprzedał m.in: Sadio Mane, Garetha Bale'a, Luke'a Shawa, Theo Wallcota, czy Toby'ego Alderweirelda i Virgila Van Dijka, a więc dwóch stoperów, których drogą może podążyć Bednarek. "Transfermarkt", po uwzględnieniu skutków pandemii na rynku, wycenia Polaka na 20 mln euro. Ale możliwe, że nawet dwukrotnie wyższa oferta nie przekona klubu do sprzedaży reprezentanta Polski.