Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Rio Ferdinand i Marcelo zachwyceni piłkarzem Bayernu Monachium. "To nie powinno być dozwolone"

W sobotę Bayern Monachium zmiażdżył Barcelonę w ćwierćfinale Ligi Mistrzów 8:2. Znakomitą partię zagrało większość piłkarzy mistrza Niemiec, a szczególne wrażenie na Rio Ferdinandzie, byłym piłkarzu m.in. Manchesteru United i Marcelo, graczu Realu Madryt, zrobił 19-letni Alphonso Davies, który popisał się cudowną akcją przy golu na 5:2.

W 62. minucie Alphonso Davies przejął piłkę i zaczął zabawę - bezlitośnie ograł Nelsona Semedo, wpadł w pole karne, gdzie nie zatrzymał go m.in. Gerard Pique (Robert Lewandowski w tym czasie absorbował uwagę innego piłkarza Barcelony), po czym wystawił piłkę Joshui Kimmichowi. Piłkarz Bayernu strzelił gola na 5:2, wybijając rywalom myśli o remontadzie (kilka minut wcześniej Luis Suarez zdobył bramkę na 2:4).

Zobacz wideo Bundesliga. Bayern - Mainz 6:0. Alphonso Davies na 6:0 [ELEVEN SPORTS]

Tak wyglądał popis Alphonso Daviesa:

Rio Ferdinand o cudownej akcji Daviesa: To nie powinno być dozwolone

Fantastyczna akcja Kanadyjczyka zrobiła furorę. Młody zawodnik Bayernu Monachium zaimponował Rio Ferdinandowi, byłemu obrońcy Manchesteru United, a obecnie piłkarskiemu ekspertowi, który antenie BT Sport skomentował ją. - To nie jest potrzebne ze względu na to, co właśnie zrobił, to nie powinno być dozwolone. To żenujące, ale jeśli byłbym Semedo, to opuściłbym na chwilę Instagrama - powiedział Ferdinand.

Marcelo, obrońca Realu Madryt, również był pod wielkim wrażeniem wspaniałej akcji bramkowej Daviesa. - Przynosisz radość moim oczom, gdy widzę Cię, jak grasz dzieciaku - napisał Brazylijczyk na Instagramie.

Fenomen, piłkarska wersja Bolta, a wszystko przez przypadek. "Gdy przypomnisz sobie, że ma tylko 19 lat, przejdą cię ciarki"

To nie pierwszy taki popis Alphonso Daviesa. Już w lutowym meczu 1/8 finału z Chelsea Kanadyjczyk zachwycił swoimi umiejętnościami. - Jak na najlepszy wynalazek przystało, Alphonso Davies został odkryty przez przypadek. Miał być w tym sezonie rezerwowym skrzydłowym, ale akurat kontuzje wyeliminowały wszystkich lewych obrońców. Do pierwszego składu Bayernu wszedł więc bez kolejki. Teraz na lewej obronie trudno wyobrazić sobie kogoś innego - pisał wtedy Dawid Szymczak.

Przeczytaj także: