"Kompromitacja Legii". Eksperci nie mieli litości

Duża niespodzianka w meczu 21. kolejki PKO Ekstraklasy. Przy Łazienkowskiej 3 Legia Warszawa zaledwie zremisowała z Puszczą Niepołomice 1:1. Gospodarze byli bliscy utraty całej puli punktów, ale w 86. minucie remis uratował rezerwowy Maciej Rosołek. Postawa warszawian była jednak daleka od ideału. - Kompromitacja Legii. Dla Puszczy szacun, wyciska maksimum - piszą eksperci.

Legia musi łączyć grę w Ekstraklasie z walką w europejskich pucharach. W czwartkowy wieczór rozegrała pierwszy mecz rywalizacji z Molde. Przegrała 2:3, ale ma nadzieję na odrobienie strat przy Łazienkowskiej 3. To jednak nie będzie takie łatwe. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że w niedzielne popołudnie na własnym stadionie nie potrafiła pokonać beniaminka z Niepołomic.

Zobacz wideo Legia kontra ochrona! Kuriozalne obrazki sprzed Stadionu Śląskiego

Eksperci po meczu Legii. "Ktoś w Poznaniu mocniej dał na tacę"

Puszcza objęła prowadzenie jeszcze przed przerwą. Litanię błędów defensywy Legii wykorzystał Michał Koj. Gospodarze napierali całą drugą połowę, ale dopiero w 86. minucie - za sprawą Macieja Rosołka - zdołali pokonać Oliviera Zycha. To jednak nie przekreśla faktu, że warszawianie stracili dwa punkty, aniżeli zdobyli jeden. Był to ich ostatni mecz w tym sezonie przeciwko beniaminkom.

Bilans? Trzy zwycięstwa i trzy remisy. Niepołomiczanie dwukrotnie w trwających rozgrywkach nie dali się pokonać wicemistrzom Polski. - Wywalczyliśmy punkt na Łazienkowskiej. Warszawa trzecim miastem skąd wywozimy punkty w Ekstraklasie. Walczymy dalej - napisał na portalu X prezes Puszczy Marek Bartoszek.

Spotkanie na platformie X skomentowało wielu ekspertów. Słowa uznania pod adresem Puszczy i krytyki w kierunku Legii - takim stwierdzeniem najtrafniej można podsumować ich głosy. 

- Nieśmiało przypomnę, że Legia grała mecze z drużynami ze strefy spadkowej. A już za tydzień wyjazd na zawsze trudny teren w Kielcach. Dobrze, że tych dziesiątek tyle w składzie, bo można by zwątpić - napisał dziennikarz Sport.pl Konrad Ferszter. 

- Ktoś w Poznaniu mocniej dał na tacę, czy modlił się od grudnia? Najlepsza kolejka dla Lecha od pewnego weekendu w maju po finale Pucharze Polski w 2022 roku - dodał Dawid Dobrasz z portalu Meczyki.pl.

Poznaniacy mogą się uważać za największych zwycięzców tej kolejki. Nie toż, że pokonali na wyjeździe liderującą Jagiellonię, to poza Legią z czołówki punkty stracił także Śląsk Wrocław, który w piątek przegrał ze Stalą Mielec.

Cezary Kawecki, przedstawiający statystyki piłkarskie, przywołał, że warszawianie po raz pierwszy od sezonu 2021/22 dwukrotnie stracili punkty z tym samym beniaminkiem.

- Zawsze groźna Puszcza Niepołomice. Dobrze, że pojawił się dziś na boisku Maciej Rosołek, bo mogłoby się skończyć kompromitacją - ocenił dziennikarz i fotograf Marcin Szymczak.

Emocji nie ukrywał Kuba Żywko. - Skandaliczny mecz Legii będący doskonałym podsumowaniem poziomu, do którego drużynę sprowadzili jej oficjele. Teraz jeszcze tylko trzeba zwolnić trenera i wpisać do budżetu półfinał Ligi Galaktycznej - napisał.

Krótko, ale dosadnie spotkanie skomentował Przemysław Michalak z portalu Weszło! - Kompromitacja Legii. Dla Puszczy szacun wyciska maksimum - napisał dziennikarz.

Bolączkę warszawian zauważył dziennikarz Canal+Sport Krzysztof Marciniak. - Już 140 rzutów rożnych Legii w tym sezonie (19 dziś) i wciąż bez gola. Dla porównania Pogoń ma tyle samo, ale zdobyła z nich 6 goli - napisał gospodarz programu Liga+Extra.

Legia Warszawa zajmuje 5. miejsce w ligowej tabeli. Zgromadziła 36 punktów i do liderującej Jagiellonii traci pięć oczek. W następnym spotkaniu Ekstraklasy zagra z Koroną Kielce. Spotkanie rozegrane zostanie 25 lutego.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.