Legia Warszawa aktywnie działa w trakcie zimowego okienka transferowego. Poza potencjalnymi ruchami do klubu nie brakuje transferów odchodzących. Jednym z bohaterów takiego transferu jest Bartosz Slisz. 24-latek jest o krok podpisania kontraktu z Atlantą United. Amerykański zespół ma zapłacić Legii za pomocnika 3,5 mln dolarów, czyli przy obecnym kursie ok. 13,85 mln zł.
Bartosz Slisz był jednym z podstawowych i niepodważalnych zawodników w drużynie Kosty Runjaicia i dlatego niemiecki trener stanął przed poważnym zadaniem znalezienie następcy reprezentanta Polski. Jednym z zawodników, który mógłby wejść w buty Slisza jest Jurgen Celhaka, który jest piłkarzem Legii od lata 2021 roku. Albańczyk był dotychczas głównie rezerwowym, który pojawiał się na boisku w roli defensywnego pomocnika. Przy niemalże pewnym odejściu Slisza mógłby wskoczyć do pierwszego składu.
No właśnie - mógłby, ale może tego od razu nie zrobić. Wszystko dlatego, że Celhaka doznał urazu na pierwszym treningu Legii Warszawa podczas obozu przygotowawczego w Turcji. "W trakcie gierek drużynowych, bardziej w formie zabawy, pechowo wykręciła się noga w stawie skokowym Jurgenowi Celhace, który biegł z dużą, gumową piłką. Albańczykowi od razu spuchło to miejsce, nie wygląda to dobrze, jest podejrzenie uszkodzenia więzadła" - przekazał portal Legia.Net.
Cała sytuacja była przypadkowa i Albańczyk ma przejść odpowiednie badania, które wykażą czy uraz jest poważny i ile może potrwać jego ewentualna przerwa od gry.
Można by się było zastanawiać, czy ewentualny uraz Celhaki nie pokrzyżuje na ostatniej prostej transferu Slisza. Nic jednak z tego. Tomasz Włodarczyk poinformował, że polski pomocnik jest już w Stanach Zjednoczonych, gdzie przeszedł badania medyczne i ogłoszenie transferu jest kwestią czasu.
W Turcji Legia Warszawa rozegra cztery sparingi - z Ordabasami Szymkent, Rapidem Wiedeń, Buducnostem Podgorica i Dynamem Kijów.