Kapitalny gol Rakowa nie wystarczył! Kovacevic znowu popisał się piękną obroną

Raków Częstochowa zremisował 1:1 z Wisłą Płock, choć w niedzielnym meczu mogło paść więcej bramek.
Wisła Płock - Raków Częstochowa 2:2. Mecz 21. kolejki PKO Ekstraklasy 13 marca 2021 r.
Fot. Tomasz Niesluchowski / Agencja Wyborcza.pl

Zespół Marka Papszuna objął prowadzenie w 19. minucie. Patryk Kun dośrodkował w pole karne do Marcina Cebuli, który sprytnie zgasił piłkę, a następnie huknął z woleja nie do obrony. Dla 25-latka to była druga bramka ligowa w tym sezonie.

Zobacz wideo "Ronaldo nie był głównym winowajcą niepowodzeń Juventusu"

Pod koniec pierwszej połowy Damian Warchol celnym strzałem głową wykończył dośrodkowanie Mateusza Szwocha z rzutu wolnego i pokonał Vladan Kovacevicia. W doliczonym czasie gry Cebula w sytuacji sam na sam z Krzysztofem Kamińskim trafił w słupek.

W 55. minucie Warchoł znowu próbował głową pokonać Kovacevicia, ale tym razem bramkarz Rakowa popisał się świetną interwencją. Później Warchoł przegrał kolejny pojedynek z bośniackim bramkarzem. W 72. minucie Raków od utraty gola uratowała poprzeczka.

Mecz zakończył się remisem 1:1. Raków ma siedem punktów po czterech kolejkach. Wisła tyle samo, ale rozegrała dwa mecze więcej. Liderem PKO Ekstraklasy jest Lech Poznań, który zgarnął 14 punktów w sześciu meczach.

Piękna przygoda Rakowa

Raków Częstochowa ma mniej punktów, bo grał w Europie. Niestety zespół Papszuna nie zagra w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy. W rewanżowym spotkaniu ostatniej IV rundy eliminacji przegrał w Belgii z KAA Gent 0:3. 

Wicemistrz Polski przez całe eliminacje LKE radził sobie rewelacyjnie, bo aż w pięciu spotkaniach nie stracił ani jednego gola, a co więcej w roli gospodarza nie mógł grać na swoim stadionie w Częstochowie, który nie spełniał wymogów gry, tylko na obiekcie w Bielsku-Białej.

Więcej o: