Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Szef sędziów w Polsce: Dopóki będę przewodniczącym, sędziowie nie będą karani za błędy

- Dopóki będę przewodniczącym, sędziowie nigdy nie będą karani za błędy, które popełniają - stwierdził Zbigniew Przesmycki. Szef kolegium sędziów PZPN był gościem programu Liga + Extra.

Zbigniew Przesmycki jest przewodniczącym kolegium sędziów w PZPN od 2011 roku. To on jest odpowiedzialny za jakość sędziowania i to on wyznacza sędziów na mecze Ekstraklasy. Jego ostatnie wystąpienie w programie Liga + Extra wywołało burzę w środowisku piłkarskim. 

Zobacz wideo Agent Kamila Grosickiego wyjaśnia sytuację: Na teraz jest tylko jeden temat

Zbigniew Przesmycki po raz kolejny szokuje. "Sędziowie nie będą karani za błędy"

Sędziowie w Polsce wzbudzają mnóstwo kontrowersji. W zasadzie po każdej kolejce wśród kibiców, działaczy i dziennikarzy rozpoczyna się dyskusja na temat popełnionych błędów. Arbitrzy nie tłumaczą natomiast w żaden sposób swoich decyzji, ponieważ nie pozwala im na to zarząd kolegium sędziów ze Zbigniewem Przesmyckim na czele. Szef kolegium uważany jest za człowieka apodyktycznego, który nie bierze pod uwagę żadnego sprzeciwu, ale zawsze broni również swoich podopiecznych. Nie raz już jego słowa były szeroko komentowane i wzbudzały emocje. Nie inaczej było tym razem kiedy wystąpił w Canal + po ostatniej kolejce ligowej. 

Awantura w szatni Legii Warszawa! Wszołek groził, że rozwiąże kontraktAwantura w szatni Legii Warszawa! Wszołek groził, że rozwiąże kontrakt

Przesmycki został zapytany, czy sędziowie są w jakiś sposób karani za notorycznie popełniane błędy. -  Dopóki będę przewodniczącym, sędziowie nigdy nie będą karani za błędy, które popełniają. Oni wykonują swoją pracę najlepiej, jak potrafią. Pomyłki się zdarzają - stwierdził. Podkreślił również, że karą jest przede wszystkim brak premii oraz absencja, jak chociażby w niedawnym przypadku Krzysztofa Jakubika. Arbiter w meczu 15. kolejki Ekstraklasy pomiędzy Wisłą Kraków a Piastem Gliwice popełnił dwa rażące błędy. W pierwszej połowie Wisła powinna dostać karnego za faul na Forbesie i został on podyktowany, ale chwilę później został anulowany po interwencji VAR. Później natomiast Jakubik podyktował niesłusznie rzut karny dla zespołu z Gliwic. - Krzysztof Jakubik nie sędziował w trzech kolejkach. Siedzi na ławce rezerwowych i ponosi konsekwencje tamtych pomyłek. Również finansowe, ponieważ sędziowie otrzymują wynagrodzenie za każdy mecz - powiedział Przesmycki. 

Podkreślił również, że VAR nie jest systemem idealnym i, że nie wyeliminuje wszystkich pomyłek.- Nie chcemy robić tych błędów, ale nie można ich wyeliminować. Nawet VAR, od którego oczekiwaliśmy cudów, nie potrafił ich wyeliminować - mówi przewodniczący. Dodał też na koniec, że sędziowie są przez niego oceniani po każdym spotkaniu i analizuje z nimi wspólnie sytuacje ze spotkania, ale nie zostaną one upublicznione. 

Jakub Kosecki wraca do Polski! To będzie jego czwarty klub w ekstraklasieJakub Kosecki wraca do Polski! To będzie jego czwarty klub w ekstraklasie

Więcej o: