Robert Lewandowski vs Iga Świątek - tą rywalizacją żyje cała Polska. W ostatnim czasie właśnie ta dwójka walczy o miano najlepszego sportowca w kraju. Na ten temat powstają zresztą całe serie memów. Najlepszą okazją, by pokazać, kto jest bardziej popularny wśród kibiców, jest plebiscyt "Przeglądu Sportowego". Jego rozstrzygnięcie poznamy podczas uroczystej Gali Mistrzów Sportu na początku przyszłego roku. Na razie wyłoniono listę nominowanych. Wśród nich nie zabrakło wspomnianej dwójki. Na temat plebiscytu wypowiedział się już sam Lewandowski.
Kapitan reprezentacji Polski w najlepszej dziesiątce tego zestawienia jest obecny nieprzerwanie od 2011 r. Główną statuetkę zdobył trzy razy - w 2014, 2020 i 2021 r. Ostatnio zajął jednak trzecie miejsce za Igą Świątek i Bartoszem Zmarzlikiem. W wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" pytany był, czy w związku z tym jest w nim chęć "rewanżu" na naszej tenisistce. Jak zareagował?
Piłkarz pokazał olbrzymią klasą. Odpowiedział bardzo dyplomatycznie, okazując szacunek dla osiągnięć Świątek oraz innych nominowanych. - Plebiscyt to dla mnie nie jest rywalizacja. Każdy z nas ma swoje osiągnięcia. Jesteśmy w innym wieku, w innym momencie swojego życia. Każde swoje miejsce doceniam, kibicuję również innym. Sukcesy na arenie międzynarodowej to sukcesy Polaków - stwierdził.
Mimo wszystko zapewnił, że kolejna nominacja wiele dla niego znaczy. - To powód do dumy, że tyle lat jestem w plebiscycie. Czasami ciężko jest porównywać te dyscypliny, ale moja praca jest doceniana. Chciałbym podziękować kibicom oraz osobom odpowiedzialnym za plebiscyt. Miło jest być w tym gronie - podsumował.
Robert Lewandowski na plebiscytowym podium pojawiał się aż siedem razy - to trzeci wynik w historii. Jeżeli w pierwszej trójce zamelduje się i tym razem, zrówna się pod tym względem z Ireną Szewińską i Stanisławą Walasiewicz (8 razy na podium).