W finale europejskich baraży o mundial reprezentacja Polski przegrała ze Szwecją 2:3. Wydawać by się mogło, że temat udziału Biało-Czerwonych na mistrzostwach świata jest zamknięty. Opinię publiczną rozgrzały do czerwoności informacje przekazane przez "The Athletic". Według tego medium w przypadku rezygnacji Iranu z występu na światowym czempionacie, FIFA zorganizowałaby dodatkowe baraże z udziałem dwóch azjatyckich i dwóch europejskich ekip. W tym gronie miałaby znaleźć się Polska.
Tego samego dnia poprosiliśmy Polski Związek Piłki Nożnej o komentarz w tej sprawie. Dano nam do zrozumienia, że tak naprawdę nic nie wiadomo na ten temat, a w tym momencie dodatkowe baraże to myślenie życzeniowe. - Na dziś nie było żadnego kontaktu w tej sprawie, więc traktujemy to jako medialne spekulacje - usłyszeliśmy w federacji.
Podobne zdanie na ten temat ma Zbigniew Boniek. - Pic na wodę, fotomontaż - powiedział na youtube'owym kanale Prawda Futbolu (cytat za "Piłką Nożną"). - Nie ma żadnego szczegółowego regulaminu dokooptowywania dodatkowych drużyn, gdy któraś na mundial nie przyjeżdża. Według mnie to jest błąd, bo nie mam wówczas jasnych zasad, kto zagra w jego miejsce - dodał.
Zdaniem byłego prezesa PZPN potencjalny nowy uczestnik mundialu zostanie wyłoniony przez prezydenta FIFA i wszystko zależy od jego "widzimisie". Boniek sugeruje, że nie dojdzie do żadnych baraży.
- Znając jednak jego stosunki z federacjami arabskimi, gdyby Iran faktycznie nie pojechał, pewnie przy zielonym stoliku, któraś z reprezentacji z tego regionu, pojechałaby na mistrzostwa świata - skwitował Boniek.
Iran trafił do grupy G światowego czempionatu. W pierwszym meczu ten zespół ma zagrać z Nową Zelandią, a później Irańczyków czekają potyczki z Belgią oraz Egiptem.