W ostatnich miesiącach wrócił temat korupcji w polskiej piłce. W listopadzie na stronie TVP Sport pojawił się długi artykuł na temat ustawionych meczów w niższych ligach. - Dziś to pewnik. W Polsce ustawia się mecze - mówił wprost jeden z byłych pracowników branży bukmacherskiej. W kwietniu szwajcarska firma Sportradar opublikowała raport dotyczący liczby spotkań, w których mogło dojść do oszustwa. Nasz kraj znalazł się w pierwszej dziesiątce.
Teraz TVP Sport poinformowało o kolejnym skandalu, który miał miejsce w III lidze. Mowa o sytuacji z Zielonej Góry. Do siedziby miejscowej Lechii zadzwonił mężczyzna i podawał się za sponsora, który chce zainwestować w klub. Następnie został on zaproszony na spotkanie, podczas którego wyszło na jaw, że nie jest przedstawicielem żadnej firmy. Ponadto początkowo twierdził, że pochodzi z Ukrainy, a później zmienił zdanie i uważał się za obywatela Mołdawii.
O spotkaniu z mężczyzną opowiedział pracownik Lechii Konrad Komorniczak na antenie Radia Zielona Góra. - Zamiast sponsorowania klubu zaproponował, sugerując, że drużyna już o nic nie walczy, korzyści korupcyjne z tytułu obstawiania konkretnych zdarzeń meczowych u bukmacherów w Azji. Chodziło np. o to, by padło więcej niż 2,5 bramki, bez znaczenia dla której drużyny. Spotkanie zakończyło się dość szybko - powiedział, cytowany przez TVP Sport.
Działacze klubu odrzucili tę propozycję, co bardzo zdziwiło oszusta. Niedługo po spotkaniu zgłosili sprawę do PZPN-u, Lubuskiego Związku Piłki Nożnej oraz na policji. Obecnie nie wiadomo, czy mężczyzna został już zatrzymany. "Postawa działaczy klubu w tej niecodziennej sprawie może służyć za przykład." - skwitowali dziennikarze TVP.
Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Lechia Zielona Góra po 27 meczach zajmuje piąte miejsce w tabeli trzeciej grupy III ligi z dorobkiem 42 punktów. Drużyna nie ma już żadnych szans na awans. Mimo to może uznać bieżący sezon za udany. Na słowa uznania zasługuje przede wszystkim postawa drużyny w Pucharze Polski, gdzie awansowała do ćwierćfinału. Po drodze wyeliminowała między innymi Radomiaka i Jagiellonię Białystok. Przygodę Lechii zakończyła dopiero Legia Warszawa (0:3).