Lucas Leiva dał się poznać szerszej publiczności za czasów gry w Liverpoolu, gdzie spędził aż dziewięć lat. To dla "The Reds" rozegrał najwięcej meczów w karierze. W 2017 r. przeszedł do Lazio Rzym, w którym grał przez pięć lat. W lipcu zamienił Italię na Brazylię, podpisując kontrakt z Gremio Porto Alegre, którego jest wychowankiem. Ostatni raz zagrał w listopadzie, tuż przed mundialem w Katarze. Później wykryto u niego wadę serca, która wykluczyła go z treningów. Po serii badań i konsultacji z lekarzami postanowił zakończyć karierę. Dalsza gra z wadą kardiologiczną jest zbyt ryzykowna. Leiva płakał na konferencji prasowej.
W piątek 36-letni Leiva ogłosił natychmiastowe zakończenie kariery ze względu na wykrytą podczas badań kontrolnych w grudniu wadę serca. Wygłosił emocjonalne przemówienie, podczas którego trudno było mu ukryć łzy.
- Najpierw chciałbym podziękować Gremio za całe wsparcie przez te trzy miesiące. Dziś ogłaszam przejście na emeryturę. To był trudny okres, chyba pierwszy raz płakałem z powodu tej sprawy. Ale mogę powiedzieć tylko: "Dziękuję" - powiedział wzruszony Leiva.
Brazylijczyk zamierzał zakończyć karierę w Gremio, ale zakładał, że jego historia potoczy się zupełnie inaczej. Planował to zrobić na boisku, a nie poza nim.
- Kończę tam, gdzie chciałem, ale nie tak, jak bym chciał. Miałem wielką nadzieję, że sytuacja się odwróci, ale tak się nie stało. Moje zdrowie jest na pierwszym miejscu - powiedział zapłakany Leiva.
W przeciągu całej kariery Leiva zagrał w 586 meczach, w których zdobył 16 bramek i zaliczył 33 asysty. W 2012 r. wygrał z Liverpoolem Puchar Ligi Angielskiej, a w 2016 r. dotarł z klubem do finału Ligi Europy. Ale to z Lazio zdobył najwięcej trofeów. Raz zdobył Puchar Włoch, a dwa razy Superpuchar. Z olimpijską kadrą Brazylii zdobył brązowy medal igrzysk w Pekinie w 2008 r.