Infantino z kolejnym szokującym pomysłem. Chce kupić słynny stadion

Kolejny dzień przynosi następne sensacyjne doniesienia związane z nietuzinkowymi pomysłami Gianniego Infantino. Niedawno szef FIFA zapowiedział, że planuje przeprowadzić szereg reform w zasadach piłkarskich, a teraz media podają, że chce kupić... słynne Stade de France. Szwajcar miał już rozmawiać w tej sprawie z prezydentem Francji.
Infantino
Fot. Inti Ocon AP

Stade de France to najważniejszy stadion piłkarski we Francji. Znajduje się on w dzielnicy Saint-Denis na przedmieściach Paryża. Obiekt może pomieścić ponad 80 tys. kibiców. Jego projekt powstał w 1992 roku, a oficjalne otwarcie odbyło się 28 stycznia 1998 roku przed meczem towarzyskim Francji z Hiszpanią (1:0), kiedy pierwszą bramkę w kadrze zdobył legendarny Zinedine Zidane. Kilka miesięcy później na tym stadionie Francuzi świętowali wygranie organizowanych we własnym kraju mistrzostw świata.

Zobacz wideo Ahonen upił się tam, a potem skoczył 240 metrów. Ten pub znają wszyscy, którzy jeżdżą do Planicy

FIFA chce kupić słynny Stade de France

Stadion obecnie jest własnością państwa, ale wkrótce może się to zmienić. Stade de France jest obsługiwane przez prywatne konsorcjum składające się z dwóch grup: Vinci i Bouygues. Koncesja jest ważna do 30 czerwca 2025 roku. Jak informuje francuski dziennik "L'Equipe", FIFA zamierza zgłosić się do przetargu, by kupić obiekt. Koszt takiego zakupu miałby wynieść ok. 600 mln euro.

Pomysłodawcą tej transakcji jest Gianni Infantino. Prezes Światowej Federacji Piłkarskiej miał rozmawiać o tym z prezydentem Francji Emanuelem Macronem już 15 lutego. Zdaniem gazety niewykluczone, że obie strony dojdą do porozumienia.

"L'Equipe" dodaje, że ważną postacią w tej sprawie ma być Noel Le Graet. 81-letni Francuz niedawno był zamieszany w dwa skandale. Najpierw w nieprzychylnych słowach wypowiedział się nt. Zinedine'a Zidane'a, za co skrytykowało go praktycznie całe francuskie środowisko piłkarskie. Później na jaw wyszło, że przed laty molestował z jedną z pracownic Francuskiej Federacji Piłkarskiej. Po pożegnaniu się z posadą prezesa tamtejszego związku, szybko został zatrudniony przez Gianniego Infantino, by poprowadzić biuro FIFA w Paryżu.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

To nie koniec sensacyjnych wieści związanych z planami szefa światowej federacji. Gianni Infantino planuje wprowadzić spore zmiany we współczesnym futbolu. Szwajcar podczas najbliższego posiedzenia IFAB zamierza omówić przed komisją nowe pomysły ws. m.in. doliczonego czasu gry i spalonego. Jeśli jego rozwiązania zostaną zatwierdzone, od 2024 roku mecze piłkarskie nie będą już trwały 90 minut.

Więcej o: