Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Angielski klub piłkarski wspiera Strajk Kobiet. "Solidarność z Polkami!"

Angielski klub Clapton CFC opublikował na Twitterze wpis z poparciem dla Strajku Kobiet. Za piłkarkami ustawiono baner z hasłem protestów odbywających się w Polsce.

- Solidarność z Polkami! Dostęp do aborcji powinien być legalny, bezpieczny i bezpłatny - czytamy na koncie na Twitterze Clapton CFC. Na zdjęciu opublikowanym w internecie są piłkarki tego klubu w strojach klubowych, wszystkie z zaciśniętymi dłońmi trzymanymi w górze. Za nimi ustawiony jest baner z hasłem Strajku Kobiet "Wyp***" i z herbem Clapton Punks - to grupa szczególnie żarliwych kibiców tego zespołu. 

Zobacz wideo Co za akcja Karola Linettego! "Prawdziwy żołnierz w zespole Torino"

Gest solidarności z Anglii

W ten sposób piłkarski Clapton CFC postanowiły pokazać swoją solidarność z tymi, którzy od ponad tygodnia protestują w Polsce przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego. 22 października TK uznał, że aborcja ze względu na poważne wady płodu jest niezgodna z konstytucją. Od tego czasu trwają w wielu polskich miastach protesty Strajku Kobiet. 

Agnieszka Radwańska wspiera Strajk KobietAgnieszka Radwańska i inne tenisistki zabrały głos ws. Strajku Kobiet. "Chciałabym zadać Godek pytanie"

Clapton CFC to klub piłkarski z siedzibą w Forest Gate w Londynie. Ma drużynę męską występującą w Middlesex County League Premier Division (niższy poziom rozgrywkowy w Anglii) oraz zespół kobiecy. Ten drugi rywalizuje w Greater London Women's Football League Division One (rozgrywki amatorskie). 

Clapton CFC został założony w lutym 2018 roku. Rok później w czerwcu utworzono drużynę kobiecą. Kibice tego klubu są znani z poglądów lewicowych i antyfaszystowskich.

Kibice odpowiedzieli na apel KaczyńskiegoKibice piłkarscy włączają się do protestów, ale nie bezgranicznie! Wymowne transparenty na ulicach

Puchacz: Czułem, że to słuszne

To niejedyny gest poparcia Strajku Kobiet pochodzący z piłkarskiego świata. Także polscy i zagraniczni piłkarze grający w ekstraklasie poparli protesty związane z zaostrzeniem prawa aborcyjnego. Wśród nich był m.in. Tymoteusz Puchacz z Lecha Poznań, który udostępnił w mediach społecznościowych znak błyskawicy. - Rozmawiałem z mamą, dziewczynami chłopaków z drużyny, czułem, że należy pomóc, gdy sytuacja stała się ekstremalna. Czułem, że to słuszne i powinienem tak postąpić. Nie dbałem o to, czy to zostanie dobrze odebrane, czy źle. Chciałem po prostu wesprzeć - mówił Puchacz w rozmowie z Kanałem Sportowym.