Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Dosadne komentarze piłkarzy Lecha Poznań. "Mieliśmy problem"

- Ten mecz mógł się potoczyć zupełnie inaczej. Rangers nie mieli takich kozaków jak Benfica, choć świetnie się bronili - mówił TVP Sport po przegranym 0:1 meczu Ligi Europy z Rangers FC zawodnik Lecha Poznań, Tymoteusz Puchacz.

Lech Poznań przegrał 0:1 (0:0) z Rangers FC w wyjazdowym meczu drugiej kolejki Ligi Europy. Jedyną bramkę strzelił Alfredo Morelos w 68. minucie spotkania. Polska drużyna w tabeli grupy D rozgrywek nadal jest bez punktu i zajmuje w niej trzecią pozycję przed Standardem Liege. 

Zobacz wideo Dariusz Żuraw wskazał faworyta do mistrzostwa Polski. "Patrzymy na nich w głównej mierze" [SEKCJA PIŁKARSKA #69]

Puchacz: Jest żal, że mamy zero punktów, bo nikt nie będzie pamiętał o naszej dobrej grze

- To był mecz do pierwszej bramki, czuło się to od 15-20 minuty. Żadna z drużyn przez dłuższy czas nie mogła sobie stworzyć klarownej sytuacji. Ale ten mecz mógł się potoczyć zupełnie inaczej. Rangers nie mieli takich kozaków jak Benfica, choć świetnie się bronili. Po bramce cofnęli się, czekali na kontrę. Brakowało wstrzelania się, stworzenia dobrej sytuacji. Nie mogliśmy oddać celnego strzału, bo oni dobrze się ustawiali, byli poukładani i zagęszczali pole karne - mówił po spotkaniu dla TVP Sport Tymoteusz Puchacz. 

Glasgow Rangers - Lech Poznań. Thomas RogneLech Poznań bardziej dojrzały, ale mniej porywający. Efekt ten sam - porażka i zero punktów

- Bramka padła po wrzutce spod chorągiewki, udało im się strzelić i jest żal, że mamy zero punktów, bo nikt o naszej dobrej grze nie będzie pamiętał. Musimy zacząć punktować - stwierdził Puchacz. - Zabrakło ostatniego podania, może czasem szczęścia w polu karnym. Długi czas graliśmy dobrze i żałujemy, bo przeważyła jedna sytuacja, a graliśmy dość wyrównanie - ocenił Michał Skóraś. 

Glasgow Rangers - Lech Poznań. Filip Marchwiński kontra Ryan KentLech Poznań ma diament, ale musi go oszlifować. Styl jest, punktów nie ma [OCENY]

Moder: Gdy Rangersi nas przycisnęli, mieliśmy problem, żeby wymienić dwa-trzy podania

- Pierwsza połowa była wyrównana i dobrze weszliśmy w drugą z kilkoma sytuacjami. Potem od 60. minuty gdy Rangersi nas przycisnęli, mieliśmy problem nawet, żeby wymienić dwa-trzy podania i wyjść z kontrą. To się skończyło golem. Tak jak sądziliśmy: Szkoci byli najgroźniejsi po wrzutkach i w walce o piłkę w polu karnym. Smutek i żal, bo kończymy bez punktów - opisywał Jakub Moder

Glasgow Rangers - Lech Poznań. Thomas RogneTak wygląda sytuacja Lecha Poznań po drugim meczu fazy grupowej Ligi Europy

Kolejny mecz w Lidze Europy Lech rozegra już za tydzień. W czwartek, 5 listopada o godzinie 18:55 w Poznaniu zagra ze Standardem Liege.