Tak FIFA tłumaczy pustki na stadionach. Kogo chcą nabrać?

Wysokie ceny biletów na mecze mistrzostw świata to był jeden z gorętszych tematów przed startem turnieju. Gianni Infantino przekonywał, że bilety wcale nie są takie drogie, a poza tym zainteresowanie jest ogromne. To kłóci się z rzeczywistością - pustki było widać zwłaszcza podczas meczu Korea Południowa - Czechy. FIFA postanowiła wytłumaczyć, że... żadnych pustek tak naprawdę nie było.
SOCCER-WORLDCUP-KOR-CZE/
Fot. REUTERS/Paul Childs

Mecz Korei Południowej z Czechami (2:1) większość kibiców w Polsce przespała - odbywał się o 4:00 rano. Ale ci fani, którzy włączyli telewizory, mogli zobaczyć, że stadion w Guadalajarze nie jest wypełniony do ostatniego miejsca. Puste miejsca były widoczne doskonale na całej długości głównej trybuny.

Zobacz wideo Julia Olszewska o starcie w Montemor-o-Velho: Jeszcze jest trochę do poprawy

FIFA chce, żebyśmy zamknęli oczy

Jednak według FIFA na tym meczu było aż 44 985 osób. Stadion w Guadalajarze może pomieścić 45 664 kibiców, więc taka frekwencja to niemal komplet. W oficjalne dane nie uwierzył prestiżowy "The Athletic" i trudno mu się dziwić. Bo czy tak wygląda stadion wypełniony do niemal ostatniego miejsca?

Rzecznik FIFA nie potrafił odpowiedzieć na pytania dziennikarzy. Jednak nie szkodzi, bo FIFA w końcu znalazła wyjaśnienie dla tych pustek. Według federacji winni są kibice, którzy... stali na korytarzach, zamiast siedzieć na swoich miejscach. Proste.

"Oficjalne dane dotyczące frekwencji odzwierciedlają liczbę zeskanowanych biletów oraz liczbę widzów przebywających na terenie stadionu, a nie wizualną ocenę zajętych miejsc w dowolnym momencie meczu. FIFA ściśle współpracuje z władzami stadionu i zespołami odpowiedzialnymi za sprzedaż biletów, aby zapewnić, że wszystkie publikowane dane opierają się na zweryfikowanych danych operacyjnych" - czytamy w oficjalnym komunikacie.

"Podczas wczorajszego meczu w Guadalajarze można było zauważyć wielu kibiców posiadających bilety, którzy przez cały czas trwania meczu przebywali na korytarzach zamiast na przydzielonych im miejscach" - dodano.

W piątkowym meczu Kanada - Bośnia i Hercegowina również nie udało się zapełnić stadionu. Na pierwszym meczu gospodarzy turnieju pojawiło się 43 002 kibiców - według oficjalnych danych. To blisko 3000 wolnych miejsc - trudno to nazwać inaczej niż kompromitacją FIFA.

Sytuacja w kolejnych meczach fazy grupowej raczej nie będzie lepsza. Trudno spodziewać się, żeby takie mecze jak Iran - Nowa Zelandia czy Austria - Jordania wypełniły stadiony. Nie przy tak wysokich cenach, które przystępne są tylko zdaniem szefa FIFA Gianniego Infantino.

Więcej o: