Reprezentacja Bośni jest na mundialu - obok Norwegii - "najwyższą" kadrą. Bośniacy przeciętnie mają 187,2 centymetrów wzrostu. Dla porównania Kanadyjczycy mogą się pochwalić średnim wzrostem na poziomie 182 centymetrów.
Ta różnica była widoczna od samego początku spotkania. Bośniacy górowali nad rywalami, zresztą bramkę na 1:0 udało im się zdobyć po uderzeniu głową. W 21. minucie na listę strzelców wpisał się Jovo Lukić, który pokonał bramkarza gospodarzy.
Lukić dzięki tej bramce wprawił swoich rodaków w zachwyt, ale reprezentant Bośni i Hercegowiny może być z siebie podwójnie zadowolony. Okazało się, że grał dzisiaj głową tak dobrze, że... zapisał się w historii mistrzostw świata.
"100 procent - Jovo Lukić z Bośni i Hercegowiny jest pierwszym napastnikiem w historii (od 1966, gdy bada się takie statystyki), który miał 9 lub więcej pojedynków w powietrzu podczas meczu mistrzostw świata i wygrał każdy z nich (9/9 - 100 procent). Mocna głowa" - zauważyli analitycy z profilu OptaJohan.
Reprezentanci Bośni i Hercegowiny z końcowego remisu 1:1 powinni być zadowoleni - wprawdzie mieli stuprocentową okazję, żeby wyjść na prowadzenie 2:0, ale przez większą część meczu to gospodarze prowadzili grę i tworzyli kolejne okazje.
A remis daje Bośni cenny punkt. Wystarczy, że piłkarze Sergeja Barbareza wygrają tylko jedno spotkanie - a czeka ich przecież mecz z Katarem - żeby mieć w zasadzie zapewnione wyjście z grupy. Wcześniej czeka ich jednak spotkanie ze Szwajcarią, w którym nie będą faworytem.