Kibice potraktowani jak barachło. Blamaż Katarczyków

Francuska stacja BFM TV ujawniła jak skandaliczne warunki, panują w wioskach przeznaczonych dla kibiców w Katarze. Organizatorom zarzuca liczne niedociągnięcia. "Brak wody. Nie działa prąd i klimatyzacja" - wyliczają fani.

Dziennikarze BFM TV odwiedzili jedną z wiosek przeznaczonych dla kibiców 15 minut od centrum Dohy. Znalazło się w niej 6500 pokoi zbudowanych z prefabrykatów przypominających kontenery. Niedociągnięcia widać było na pierwszy rzut oka. Cześć pokoi nadal nie była gotowa.

Zobacz wideo Parszywe jedzenie na stadionach w Katarze, a cena zwala z nóg

"Wszędzie było brudno" - w takich warunkach mieszkają kibice. 200 euro za taki "luksus"

Jeden z francuskich kibiców - Yvan przyznał, że na miejscu spodziewał się zupełnie innego powitania. - Wszędzie było brudno od kurzu budowlanego, nawet w łóżkach. Zdjęcia, które widziałem na stronie internetowej były ładne. A kiedy tu przyjechałem, zastałem zupełnie coś innego - opowiadał. Dodał również, że za nocleg w takich warunkach musiał zapłacić aż 200 euro za dobę. Inni fani również nie są zadowoleni i myślą nawet o opuszczeniu wioski. - Brak wody. Nie działa prąd ani klimatyzacja - skarżą się.

Groźby wobec dziennikarzy. "Nie stwarzaj problemów dla kraju"

Problemem dla francuskich dziennikarzy okazało się też samo nagrywanie, tego, co zobaczyli. Do operatora kamery w pewnym momencie podszedł mężczyzna, który zaczął mu grozić. - Czy masz pozwolenie na filmowanie? - pytał, po czym wziął go na stronę, obejrzał nagranie i przeszedł do zastraszania. - Czy możesz to usunąć? Nie stwarzaj problemów dla kraju. Może to przybrać ogromne rozmiary, nie masz pojęcia. Sytuacja jest bardzo napięta i będziesz miał problemy. A ja nie nie chcę, żebyś miał problemy - ciągnął mężczyzna.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Do niedociągnięć przyznał się nawet komitet organizacyjny mistrzostw świata. W odpowiedzi dla RMC Sport zgodził się, że doszło do zaniedbań i nieprawidłowości w rozmieszczeniu wiosek. Winę zrzucił jednak na właścicieli i operatorów tych tymczasowych osiedli. - Niektóre z tych obiektów, dostarczane i zarządzane przez różne podmioty prywatne, nie odpowiadały standardom wymaganym i oczekiwanym przez kibiców - stwierdzono.

Więcej o: