Marcin Najman zanotował kolejną porażkę i nie jest to żadne zdziwienie. Tym razem jego rywalem był Paweł "Scarface" Bomba. Ostatni raz ten zawodnik był widziany w oktagonie pod koniec 2022 roku, kiedy walczył z Mateuszem Murańskim. Później spędził dwa lata w więzieniu za oszustwa finansowe. Teraz wrócił do rywalizacji i nie dał "Cesarzowi" żadnych szans.
Bomba ruszył ostro na Najmana i w końcu ten padł na deski. Gdy to już się stało, to można było tylko czekać, kiedy walka się zakończy. Było widać, że "Cesarz" jest w ogromnych tarapatach. Po serii ciosów sędzia przerwał rywalizację, a w międzyczasie narożnik Najmana rzucił ręcznik.
Najman zanotował porażkę, ale najważniejsze wydarzyło się po walce. Otóż 46-latek ogłosił koniec kariery, zostawiając rękawice w oktagonie.
- To nie jest przypływ jakiejś chwili: ja dzisiaj definitywnie kończę. Dziękuję wszystkim. W formie zawodnika widzieliście mnie po raz ostatni - podkreślił "Cesarz", co spotkało się z reakcjami w mediach społecznościowych, ponieważ niektórzy nie wierzą, iż jego kariera się kończy.
"Cesarz co zrobił?" - tak na "wyczyny" częstochowianina zareagował Zbigniew Boniek. Jak widać, nawet legendę polskiej piłki interesowało, co stało się z 46-latkiem.
Panowie na co dzień darzą się sympatią i nie można wykluczyć, że w przyszłości zrobią akcję charytatywną, o czym dyskutowali niedawno w "Kanale Sportowym". Wcześniej natomiast Boniek wbił Najmanowi szpilkę.
- Ja go serdecznie lubię. Coś nas uczy. Głowa mu bardzo dobrze funkcjonuje, jest inteligentny, ale z tego powodu, że nigdy nikomu nie dał się trafić, bo zawsze szybciej odklepał - śmiał się były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU