Polska mistrzyni przyjęła rywalkę pod swój dach. Oto co ją spotkało

Kiedy zaczęła się pełnoskalowa agresja Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r., wiele Polek i Polaków przyjęło ukraińskich uchodźców pod swój dach, dało im nocleg. Wśród nich była Agnieszka Kobus-Zawojska, medalistka olimpijska w wioślarstwie. Opowiedziała w ostatnim wywiadzie o tym, jak dała nocleg swojej rywalce z torów wioślarskich.
Agnieszka Kobus-Zawojska
https://www.youtube.com/watch?v=ZmqZS3Lc3gA (Screen)

Agnieszka Kobus-Zawojska to dwukrotna medalistka olimpijska w wioślarstwie. Wywalczyła brąz w Rio de Janeiro w 2016 r. i srebro w Tokio w 2021 r. Oprócz tego ma na koncie tytuł mistrzyni świata i mistrzyni Europy. Zimą 2022 r. wykazała się piękną postawą, dając schronienie rywalce, która uciekała przed wojną.

Zobacz wideo Lewandowski po tym pytaniu dziennikarza nie wtrzymał ze śmiechu

Polska mistrzyni przyjęła rywalkę pod swój dach

Polska wioślarka opowiedziała w rozmowie z WP SportoweFakty, jak potraktowała swoją rywalkę z toru, Olenę Buriak. Ukrainka uciekała przed wojną, kiedy do jej kraju wdarły się siłą rosyjskie wojska. Kobus-Zawojska przyznała, że ten piękny gest spotkał się z falą hejtu, głównie ze strony osób o silnym nastawieniu antyukraińskim.

- To jest ciężki temat, bo ludzie patrzą na to negatywnie. Spotkał mnie hejt z tym związany. Ja traktuję, że to jest piękny gest. To są też ludzie. Ja z Oleną rywalizowałam całe życie i nigdy przed startem nie zamieniłyśmy ani słowa, nigdy nie miałyśmy dobrej relacji. Pomyślałam sobie, co by było, gdyby to nam się przytrafiło. Napisałam do niej odruchowo - opowiedziała Kobus-Zawojska.

Zobacz też: Podolski przejechał się po nowym piłkarzu Legii. O tym będzie głośno

Dziś nasza wioślarka i Ukrainka się nie widują, ale utrzymują kontakt. Buriak wróciła do swojego domu, jej mąż walczy na froncie.

- Jej mąż dalej działa, walczy, mimo że prawie stracił rękę. Ale cały czas jesteśmy w kontakcie. Co miesiąc wysyła życzenia dla mojej córki - przyznała.

Kobus-Zawojska starała się jak najbardziej pomóc rywalce z Ukrainy, ale także innym wioślarzom, w tym juniorom. W pełni poświęciła się pomocy ukraińskim sportowcom i uchodźcom.

- W pewnym momencie nałożyłam na siebie taką presję, że chciałam wszystkim pomóc. Nie miałam czasu dla siebie. Mąż kupił bilety do Paryża na cztery dni i nie wiedziałam, czy pojadę. I Olena mi powiedziała: Aga, jedź! Jedź, bo ty też potrzebujesz tego!". To było wyjątkowe - wspomniała.

Więcej o: