Niebywała bezczelność Chińczyków. "Najbardziej haniebne igrzyska od czasów Hitlera"

Chińska propaganda nie zmarnowała okazji, jaką dała jej ceremonia otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich. Olimpijski znicz zapaliła biegaczka narciarska pochodzenia ujgurskiego - mniejszości, która jest wyjątkowo dyskryminowana przez chińskie władze.

Rozpoczęły się zimowe igrzyska olimpijskie w Pekinie w 2022 roku. Na razie więcej niż o tym, co dzieje się na sportowych arenach, mówi się o problemach. Pierwszym z nich jest przede wszystkim chaos związany z koronawirusem. Sportowcy żyją w strachu przed uzyskaniem pozytywnego wyniku testu, który może zabrać im szanse na start. Innym problemem są kwestie polityczne – niektóre państwa zdecydowały się na bojkot dyplomatyczny imprezy. Związane jest to z nagminnym łamaniem praw człowieka przez chińskie władze.

Zobacz wideo Sensacyjny kandydat do medalu IO w skokach

Natalia Maliszewska podczas ślubowania olimpijskiego Pekin 2022Oficjalnie: Maliszewska może wystartować! Jest już w wiosce olimpijskiej

Szczególnie prześladowaną grupą przez Chińczyków są Ujgurzy. "W 2017 r. Chiny ogłosiły program walki z terroryzmem i islamskim ekstremizmem. Ofiarami tego planu padli Ujgurzy – islamska mniejszość etniczna zamieszkująca autonomiczny region Sinciang na północnym zachodzie kraju. Setki tysięcy Ujgurów trafiło do "obozów reedukacyjnych". Ujgurzy są tam torturowani, zastraszani i zabiera się im poczucie przynależności. Największym dramatem, który się tam rozgrywa, jest tak zwane "ludobójstwo demograficzne". Kobiety zmusza się do zabiegów sterylizacji, aby nie mogły już rodzić dzieci. Poddawane są także kontroli urodzeń. Rodziny, które zdaniem władz posiadają zbyt wiele dzieci, podlegają karze grzywny, a nawet więzienia. Według Associated Press, między 2015, a 2018 r. w dwóch regionach zamieszkałych w dużej części przez Ujgurów, liczba urodzeń spadła o 60 proc." – pisaliśmy na Sport.pl w marcu zeszłego roku.

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

Wyjątkowo perfidne działanie Chińczyków. "Najbardziej haniebne od czasów Hitlera"

Chińska propaganda utrzymuje, że działania tamtejszych władz doprowadziły do tego, że Ujgurom żyje się lepiej. Teraz postanowiono pójść o krok dalej. Kulminacyjnym momentem każdej ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich jest zapalenie znicza olimpijskiego. Symbolizuje on olimpijskie ideały takie jak różnorodność i jedność. Żadne z tych słów nie pasuje do traktowania Ujgurów przez Chińczyków.

Walerija Wasniecowa poskarżyła się na jakość jedzenia w PekinieRosjanka ma dość. Pokazała, jak ją traktują w Pekinie. "Płaczę każdego dnia"

A mimo to znicz olimpijski zapaliła m.in. Dinige’er Yilamujiang – biegaczka narciarska ujgurskiego pochodzenia. Chińczycy chcieli zapewne w ten sposób pokazać, że Ujgurzy tak naprawdę są dla nich równoprawnymi członkami społeczeństwa. Chińska propaganda została mocno skrytykowana przez dziennikarzy brytyjskiego "Daily Mail". Tam również można przeczytać o sytuacji Ujgurów, a sama impreza została nazwana "najbardziej haniebnymi igrzyskami od czasów Hitlera".

- Przez dwa tygodnie będziecie walczyć o najwyższe cele. Będziecie razem mieszkać i nie będzie miejsca na dyskryminację. W naszym delikatnym świecie, gdzie konflikty rosną w siłę, pokazujemy, że można dzielić wspólny pokój i mieć do siebie duży respekt - przekonywał Thomas Bach, przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.

Więcej o: