Polska 15-latka w półfinale! "Wow", "Mega"! A 20-latek szybszy niż Michael Phelps!

Łukasz Jachimiak
Dopiero co się dziwiliśmy, że 17-letni Krzysztof Chmielewski płynie w olimpijskim finale, a już słuchamy jak Otylia Jędrzejczak i Paweł Korzeniowski zastanawiają się czy 20-letni Jakub Majerski może zdobyć medal. Polak miał trzeci czas eliminacji na 100 m motylkiem. - To wynik, który na igrzyskach w Rio dałby złoty medal - mówi Korzeniowski. A błysnęła też 15-letnia (!) Laura Bernat.

Od razu poprawiamy: 50,97 s Majerskiego to czas znakomity, ale w 2016 roku dawałby srebro, a nie złoto olimpijskie. Jednak wtedy nawet nie mogliśmy marzyć, żeby jakikolwiek Polak wszedł między Josepha Schoolinga i Michaela Phelpsa oraz Chada le Closa i Laszlo Cseha [cała trójka dostała po srebrze za identyczny czas: 51,14 s]. Wtedy nasi pływacy nie weszli do żadnego finału. A teraz w Tokyo Aquatics Centre mieliśmy już finał z udziałem Chmielewskiego (zajął ósme miejsce), będziemy mieli finał z Radosławem Kawęckim i czekamy, co zdziałają następni.

Zobacz wideo

USA - IranMecz Iranu z USA miał piękne zakończenie. Gregg Popovich ładnie to podsumował

Otylia Jędrzejczak się nie spodziewała. A Kuba tak

Chmielewskiego i jego sukces już opisywaliśmy

Kawęckiego (finał popłynie w piątek o godzinie 3.50 czasu polskiego), dwukrotnego wicemistrza świata na 200 m stylem grzbietowym, kibicom specjalnie przedstawiać nie trzeba. A skąd się wziął i kim jest Majerski?

- Kuba to bardzo pracowity zawodnik. Ze świetnym trenerem [Jakubem Karpińskim]. Wszystko mają zaplanowane, rozpisane - mówi nam Otylia Jędrzejczak.

Mistrzyni i dwukrotna wicemistrzyni olimpijska z Aten z 2004 roku po pływalni w Tokio chodzi z podniesioną głową. - Kuba popłynął świetny wynik. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że złamie 51 sekund. Myślałam, że będzie go tu stać na czas w granicach 51,20 - mówi.

Wynik 50,97 jest znacznie lepszy od dotychczasowego rekordu Polski Majerskiego - 51,11. Czy to możliwe, że Kuba jeszcze ma rezerwy? I że nie zabraknie mu siły?

- Czuję się mocny. Ciężko powiedzieć czy jeszcze coś z tego urwę, ale chcę dać z siebie wszystko i zobaczymy, co z tego wyjdzie - odpowiada Kuba. - Złamanie 51 sekund było jednym z moich celów - dodaje.

"On chyba nie odczuwa stresu"

O innych celach z Kubą nie rozmawiamy. Oczywiście robi wrażenie, że w eliminacjach szybsi od Polaka byli tylko trzykrotny mistrz olimpijski Caeleb Dressel (czasem 50,39 s pobił rekord olimpijski) i Kristof Milak, który w Tokio zdobył złoto na 200 m motylkiem.

Ale to były tylko eliminacje. - Kuba bardzo ładnie popłynął. Rekord Polski to jest coś. Trzymajmy kciuki za półfinał i, miejmy nadzieję, finał. On chyba nie odczuwa stresu, to jego pierwsze igrzyska. Ale jeśli będzie finał, to tam na pewno stres poczuje - mówi Korzeniowski (22. miejsce w eliminacjach 100 m motylkiem i brak awansu do półfinałów). - Jego stać na medal, jak najbardziej. Ale dajmy mu najpierw wejść do finału. Myślę, że jeszcze nie wszyscy pokazali, na co ich stać - dodaje Korzeniowski, który jest od Majerskiego starszy o 15 lat i właśnie zalicza swoje piąte igrzyska.

Spokojnie na sprawę patrzy też Otylia Jędrzejczak. - Uważam, że na pewno Kubę stać go na finał. A czy na medal to już nie wiem, bo w finale pewnie wszystko będzie się decydowało w setnych częściach sekundy - mówi.

Polskie dziecko też potrafi

Finał 100 metrów motylkiem w sobotę. Półfinały w piątek (drugi, z udziałem Majerskiego, o godzinie 3.35). Ale na tym nie koniec. Swój półfinał olimpijski popłynie urodzony w 2000 roku Majerski, ale swój będzie też miała urodzona w roku 2005 (!) Laura Bernat.

15-latka (16 lat skończy 28 września), najmłodsza w całej naszej olimpijskiej kadrze w Tokio, weszła do najlepszej "16" na 200 m stylem grzbietowym, uzyskując 13. czas eliminacji. Tu o finał będzie piekielnie trudno. Ale już na półfinał wszyscy reagują tak: "Wow!", "Super!", "Mega!".

"Na wkurzeniu. Mam nadzieję, że nie odpuszczą"

- Nasi pływacy na wkurzeniu osiągają w Tokio bardzo dobre rezultaty. Chcą udowodnić, że zasługują na nagłówki w mediach nie tylko po aferach powstałych przez działaczy - mówi Jędrzejczak, przypominając, że sześcioro reprezentantów z Tokio musiało wylecieć tuż przed igrzyskami, bo Polski Związek Pływacki popełnił błędy formalne przy zgłaszaniu zawodników na igrzyska.

- Mam nadzieję, że zawodnicy nie zostawią tak sprawy, że po powrocie do kraju nie odpuszczą i doprowadzą do zmian we władzach PZP - dodaje.

Anita Włodarczyk z kibicem, który wręczył jej zaskakujący transparent. Źródło: InstagramJapoński kibic chciał sprawić przyjemność Anicie Włodarczyk, ale coś poszło nie tak

"Nie zostawimy tego"

- W teamie jest bardzo dobra atmosfera. Teraz nie myślimy o tym, co zrobił związek. Pomyślimy o tym po powrocie do kraju - mówi Jan Kozakiewicz, który razem z Pauliną Pedą, Kornelią Fiedkiewicz i z Majerskim płynął w czwartek w mieszanej sztafecie. Akurat tu sukcesu nie było. Była dyskwalifikacja za falstart Majerskiego. Szkoda, bo sztafeta miałaby nowy rekord Polski.

- My tu pływamy życiowe wyniki i z tego jesteśmy bardzo zadowoleni. Bardzo się zmobilizowaliśmy. Chcemy pokazać, że nie złamie nas tamta sytuacja, że jesteśmy silni - mówi Peda. I odpowiada Otylii Jędrzejczak: - Będziemy mocno naciskać na zmiany w związku. Nie zostawimy tego.

Więcej o: