W nocy z niedzieli na poniedziałek (czasu polskiego) poznaliśmy mistrzów NHL. O Puchar Stanleya walczyli hokeiści Carolina Hurricanes i Vegas Golden Knights. Po pięciu meczach był wynik 3:2 dla Hurracines i w ostatnim meczu w Las Vegas zawodnicy tej drużyny przypieczętowali drugi tytuł od 2006 roku.
Mecz zakończył się wynikiem 3:0, a bramki zdobywali Taylor Hall, Jackson Blake i Nikolaj Ehlers. Warto też podkreślić, że bramkarz ekipy z Karoliny - Brandon Bussi obronił aż 22 strzały, dzięki czemu Hurricanes zakończyli finałową serię NHL - rozgrywaną do czterech zwycięstw - w sześciu meczach.
ESPN przypomina, że dla Halla i Blake'a były to siódme trafienia w fazie play-off. Z kolei Ehlers zdobył ósmą bramkę w fazie playoff w pierwszym sezonie w barwach Hurricanes. "W ostatnich minutach Vegas ściągnęło bramkarza, aby zastąpić go dodatkowym napastnikiem, ale pomimo rzucenia wszystkiego, co mogli, przeciwko Carolinie, nie udało im się znaleźć drogi do bramki. Hurricanes przypieczętował zwycięstwo golem do pustej bramki" - opisywał Reuters.
Agencja podkreśla, że to zwycięstwo to zwieńczyło niezwykłą passę Hurricanes, którzy byli najwyżej rozstawieni w Konferencji Wschodniej, zanim zanotowali dominującą serię 16-3 w fazie play-off, co było drugim najlepszym wynikiem w play-offach od 1987 roku, kiedy to NHL składała się z czterech serii do czterech zwycięstw. Po drodze zespół z Karoliny pokonał Ottawa Senators, Philadelphia Flyers i Montreal Canadiens, awansując do finału."Vegas, które zaskoczyło rozstawionego na pierwszym miejscu Colorado Avalanche, wygrywając cztery mecze z rzędu w finale Konferencji Zachodniej, walczyło o swój drugi Puchar Stanleya po tym, jak po raz pierwszy zdobyło najbardziej pożądane trofeum w hokeju trzy lata temu" - czytamy.
Zobacz też: Zapadła decyzja ws. udziału Rosji w mistrzostwach świata
- To szok - powiedział Reutersowi Hall, który gra w swojej siódmej drużynie NHL. - Moja kariera przybrała wiele różnych obrotów, ale trafić tutaj, do tej grupy chłopaków i zrobić to w ten sposób, jest niesamowite - dodał.
Kapitan drużyny Hurricanes, Jordan Staal, który strzelił gole w pięciu z sześciu meczów finału Pucharu Stanleya, został MVP fazy play-off o Puchar Stanleya w lidze National Hockey League. Ponadto w wieku 37 lat stał się najstarszym zawodnikiem, który zdobył tę nagrodę. - To niesamowite - mówił agencji.
Bramkarz Brandon Bussi, czyli bohater ostatniego spotkania porozmawiał z dziennikarzami ESPN. - To wyjątkowe, to był wyjątkowy rok" – powiedział przed ceremonią wręczenia Pucharu. - To zaszczyt móc to osiągnąć z tą grupą, wszyscy na to zasługują - podkreślił.
Trener Hurricanes Rod Brind’Amour również był bardzo szczęśliwy po tym meczu. - Bardzo się cieszę z sukcesu tych chłopaków. To naprawdę wiele dla mnie znaczy widzieć, jak bardzo są szczęśliwi. To kwestia wytrwałości - wiedzieliśmy, jakie mamy możliwości. (…) To wspaniała historia, jestem naprawdę dumny - zakończył.